![]() |
| NOWOŚCI: 1,2 |
| Eseje o pięknie Wielkopolski |
![]() |
Dwie
bardzo podobne książki zawierające zbiór esejów
krajoznawczych o różnych zakątkach Wielkopolski.
Zbiór
p. Sobczaka jest obszerniejszy, zawiera bowiem 51 opowieści
pośród
których znajdziemy takie jak:
Książka p. Maluśkiewicza zawiera obszerniejsze eseje zawarte w podobnej objętości (obydwie książki odpowiednio 303 i 238 stron). Wśród 13-stu opowieści spotkamy m.in:
Różnice w obydwu zbiorach polegają również na sposobie opowiadania. J. Sobczak chyba pełniej charakteryzuje opisywane miejsca stawiając w centrum zainteresowania szeroko pojęte „krajobrazy” tworzone przez ludzi i tworzące określone ich postawy. Piotr Maluśkiewicz skupił się na biografiach. Przez co – mam wrażenie – ucierpiała lekko krajoznawcza warstwa opowieści. Niemniej obydwie to kopalnie kulturowej tożsamości Wielkopolski. Z pewnością pozycje obowiązkowe. |
| J.
Sobczak, "Przez Wielkopolskę", Zysk i S-ka, Poznań 1999, str. 303 |
|
![]() |
|
| "Wielkopolskim
traktem", P. Maluśkiewicz, wydawnictwo WBP Poznań 1997, str. 238 |
![]() |
Książka ta to
wyjątkowe dzieło. Napisana w konwencji
leksykonu, trochę
niby słownik Kopalińskiego, trochę jak przewodnik po "miejscach ładnych
i ciekawych" Łęckiego. Wyjatkowe, bo w powodzi przewodników
i monografi
wydawanych w ostatnim czasie stanowi prawdziwą perełkę
merytorycznej
dokładności i poligraficznej estetyki. Prawdziwa kopalnia wiedzy o
regionie, wiedzy nie sztampowej, lecz podanej w postaci
wysublimowanych ciekawostek, ubranych w iście Kolbergowską opowieść
etnograficzo - krajoznawczą. Bezpośrednio o Środzie i okolicach
traktują następujące rozdziały:
Spokamy też wiele
esejów
poświęconych J.H
Dąbrowskiemu:
|
|
M.
J. Januszkiewicz,
A. Pleskaczyński, "Księga Rozmaitości Wielkopolskich", WBPiCAK, Poznań 2006, str. 319 |
![]() |
Prawdziwa kopalnia miejsc „ładnych i ciekawych”. W opracowaniu Wielkopolska jak długa i szeroka podzielona została na 50 tras turystycznych. Wysoki poziom merytoryczny i wydawniczy, wiele ciekawych zdjęć, mapki, skorowidz i przejrzysty układ – wszystko co winien zawierać dobry przewodnik. |
| W.
Łęcki „Wielkopolska. Przewodnik po miejscach ładnych i ciekawych”, wydawnictwo Kurpisz, Poznań 2003, str. 480 |
![]() |
Przewodnik ten to w zasadzie dość pobieżne omówienie wszystkich rejonów Wielkopolski. Autor omawia najciekawsze obiekty przesuwając się pomiędzy regionami i stawiajac na inwencję czytelnika w budowie tras. Atutem książki są piękne fotografie, mapki, i ryciny oraz dość przejrzysty układ. Na końcu zamieszczono dość dokładny samochodowy atlas Wielkopolski. |
| J.
Łuczak "Wielkopolska. Przewodnik turystyczny", oficyna wydawnicza GiP, Poznań 2003, str. 384 |
![]() |
Wydawnictwo Pascal, które przebojem (by nie powiedzieć szturmem) zdobywało polski rynek wydawnictw turystycznych nigdy nie wzbudzało w nas szczególnej sympatii. Powodów ku temu było kilka, najważniejszym jednak był dość niski poziom merytoryczny wydawnictw przygotowywanych pod wspólnym mianownikiem "w weekend" lub "x najpiękniejszych tras". Ależ i owszem, książki to ładnie wydane, z pięknymi fotografiami, w miarę dobrze opracowanymi mapami, ba nawet zbiorem potrzebnych informacji. Stoimy jednak na stanowisku, że to nie wszystko czym powinien dysponować dobry przewodnik. Z tym wiekszym zainteresowaniem i towarzyszącą mu nadzieją sięgneliśmy po tę pozycję, by doczekać chwili tzw pozytywnego rozczarowania. Tymczasem nie. Rozczarowanie było, ale klasyczne, co tylko umocniło nas w niechęci do tego wydawnictwa, masowo produkującego różne przewodniki. By jednak nie być malkontentem wymienimy najpierw plusy opracowania, które choć tak naprawdę niewątpliwie bronią tego przewodnika, to jednak w gruncie rzeczy stanowią niezbędne cechy dobrej literatury krajoznawczej. Na początku znalazł sie krótki "przewodnik do przewodnika" czyli rozdział "Jak korzystać z przewodnika", który pomaga odnaleść się w dość rozbudowanym systemie piktogramów ułatwiających nawigację po materiale. Ciekawym rozwiązaniem jest także dość skondensowany rozdział poświęcony historii Polski poznawanej przez pryzmat architektury z dużą ilością odnośników do właściwego tekstu przewodnika omawiającego poszczególne zabytki, charakterystyczne dla danego okresu. Nie można także przyczepić się do jakości mapek, które są przejrzyste, estetyczne i czytelne. Na plus wymienimy także jakość i ilość fotografii zawartych w przewodniku, które dość wiernie "podpisują" omawiane w tekście obiekty. Dobrym rozwiązaniem są także "kapsułki" z tekstem pozornie mniej związanym z głównym nurtem opowieści o danej tresie, jednak zawierające ciekawostki, ubarwiające i poszerzające obraz rzeczywistości. Po każdym rozdziale spotykamy zbiór przydatnych informacji praktycznych: adresowych, imprez cyklicznych itp. To tyle w sprawie pozytywów, a teraz negatywy; tylko dwa, bo gruntownie przyjrzeliśmy się tylko dwóm rozdziałom: 20 "Poznań i okolice" i 21 "Szlak Piastowski". Najpierw rozdział poświęcony stolicy Wielkopolski i subiektywnie dodanym (rozumiemy to, bo jest to indywidualna symaptia autorów, my byśmy ten wybór nieco zmodyfikowali) okolicom. Pierwsza część rozdziału to jedenasto godzinna wycieczka po Poznaniu, druga to dziewięcio godzinna trasa przez WPN, Puszczykowo, Rogalin, Kórnik, Zaniemyśl i Koszuty. I tutaj pierszy zgrzyt, bo skoro piszemy o Koszutach i dworze to jak można pominąć tak istotny fakt jak okres (już nie nalegamy na konkretne daty) w którym dwór powstał? Mamy więc pobieżny opis dworu, który spadł z księżyca. A może się czepiamy? Jednak kolejny rozdział nieszczęśliwie zatytułowany "Szlak Piastowski" nie pozostawia złudzeń. Jak można pisać o Szlaku Piastowskim (i tak tytułować pracę o nim!) nie wymieniając ani razu Giecza, Grzybowa, Trzemeszna, Pobiedzisk ze skansenem, Kościelca czy choćby tak prostego faktu jak ten, że opisany w pierwszej części dwudziestego rozdziału Poznań to też część Szlaku Piastowskiego? W przewodniku Szlak Piastowski zaczyna się w Gnieźnie i robi maleńką pętelkę wokół Lednicy, a następnie pędzi do Biskupina (akurat mało piastowskiego obiektu, choć niewątpliwie stanowiącego jego część) by raczkiem wycofać się w kierunku Strzelna i zakończyć bieg w Kruszwicy. No może to dość oryginalna trasa, ale dlaczego nazywa sie Szlakiem Piastowskim skoro to tylko swobodna perygrynacja po jego fragmentach? Ciekawe z jakiej literatury korzystali autorzy tego przewodnika; niestety próżno szukać bibliografii, więc nabieramy pewności, że autorzy są mało wiarygodni. Nie chcemy dowiadywać się nieprawdy lub półprawdy z przewodników. Zamieszczamy go w zbiorze literatury raczej jako memento jakiej literatury krajoznawczej unikać! |
| pr. zbiorowa "Polska na weekend", Pascal, wyd. 6 Bielsko Biała 2007, str. 702 |
![]() |
Zbiór najciekawszych miejscowości ziemi średzkiej opatrzony ciekawym wstępem. Dodatkowo autor zawarł wybór tras autokarowych (5) i pieszych (12) wyodrębniając także najciekawsze obiekty wzdłuż trasy średzkiej wąskotorówki. Książka zawiera szereg ładnych fotek, mapkę i garść przydatnych informacji natury organizacyjnej. |
| J.
Sobczak „Zwiedzamy Ziemię Średzką”, Średzkie Towarzystwo Kulturalne, Środa Wlkp. 2000, str 78 |
![]() |
Przewodnik po Zaniemyślu i okolicach wydany w konwencji jak wyżej. |
| J.
Sobczak „Zaniemyśl i okolice”, Zarząd Gminy Zaniemyśl, Zaniemyśl 2001, str 78 |
![]() |
Dość ładnie wydany zbiór zawierający przegląd ulic Środy Wielkopolskiej i krótkie notki biograficzne ich patronów. Wiele kolorowych fotografii, dołączona rozkładana mapka. Szkoda, że w opracowaniu nie znalazły się wszystkie ulice Środy. |
| B.
Urbańska „Ludzie i historia w nazwach ulic Środy Wielkopolskiej”, ŚTK, Środa Wlkp. 2000, str 124 |
![]() |
Tytuł w zasadzie mówi sam za siebie. Warto pamiętać, że historię naszego miasta tworzyli przede wszystkim ludzie. |
| B. Urbańska „Organiści średzkiej kolegiaty w latach 1853 – 1951 Surzyński, Zaremba, Bartkowiak”, ŚTK, Środa Wlkp. 2001, str 75 |
![]() |
Niewielka monografia Winnej Góry przez pryzmat wodza Legionów, bohatera hymnu rzecz jasna. Wyczerpujący opis pałacu, kościoła, historia rodziny, piękne zdjęcia i ryciny. |
| M.Strzałko,
J. Sobczak
„Winna Góra”, wydawnictwo WBP, Poznań 1997, str 86 |
![]() |
Przepięknie wydana monografia średzkiej nekropolis. Autorka w przystępny sposób opowiada dzieje cmentarza i ludzi związanych z ideą powstania tego miejsca, a także, pokrótce, miejsc pełniących rolę cmentarzy w przeszłości. W warstwie merytorycznej trochę niżej niż można by się spodziewać – ogólne wrażenie jednak dobre, zwłaszcza że to jedyna taka publikacja przypominająca trochę serię wydawnictwa wysokich lotów wydawnictwa dolnośląskiego „A to Polska właśnie”. |
| B.
Urbańska „Cmentarz średzki”, ŚTK, Środa Wielkopolska 2004, str 288 |
![]() |
Wszechogarniająca
nas kultura
obrazkowa poczyniła i czyni nadal ogromne szkody w czytelnictwie. To
banalne
stwierdzenie towarzyszy nam już - niestety - od dość dawna. Spadający
poziom
czytelnictwa (strach przed słowem pisanym u czytelników i
brak umiejętności –
lub może lepiej – daru „lekkiego
pióra” u twórców) skłania
wydawnictwa do
masowej produkcji szalenie estetycznych albumów, w
których główny środek wyrazu
stanowią fotografie. Ta tendencja tak dalece wpływa na poziom książek,
że nawet
te o charakterze popularno – naukowym (sic!) stają się dziś
zbiorem przypadkowo
dobranych fotografii i infografik, opatrzonych niewielką ilością z
trudem
skleconego i najczęściej niespójnego tekstu. Najbardziej
rzucającą się w oczy
tendencją jest całkowite podporządkowanie treści opracowania do jego
formy.
Stąd też, nawet, jeśli tematyka jakiegoś rozdziału pozostaje
niewyczerpana, ale
brakuje miejsca na stronie, to rozdział uważa się za zakończony. Wbrew
pozorom
takie praktyki spotkać można często. Klasyczny przerost formy nad
treścią, w czasach,
gdy forma urosła do miana jedynie słusznej treści. Na drugim biegunie
stała np.
wspaniała seria „Wydawnictwa dolnośląskiego” pt.
„… a to Polska właśnie” –
przemyślana w każdym calu, całkowicie podporządkowana wyczerpującej
temat treści,
okraszonej mnóstwem mądrze podpisanych i uzupełniających
treść grafik,
przepięknie wydana (nawet w wersji z miękką okładką.) Napisaliśmy
powyżej jak
niestety jest i jak być powinno, – czego oczekuje czytelnik
(ten przez duże
„C”). Z wielką radością przywitaliśmy, więc nową
pozycję poświęconą Środzie
Wielkopolskiej, autorstwa nieocenionej Bożenny Urbańskiej. Radość ta
jest tym
większa, że „Raptularz Średzki” – bo taki
tytuł nosi ta publikacja, jest
przykładem dobrej książki. Jest więc treść, - i to jaka!
Zbiór esejów
poświęconych tkance miasta, tej formowanej niejako od nowa, bo poza
średniowiecznymi murami w XIX i XXw. Formowanej budową nowych dzielnic,
budynków użyteczności publicznej, rozwojem
terenów zielonych, nowych ulic i wszystkim,
co sprawiało „pączkowanie i kwitnięcie” miasta.
Pani Urbańska doskonale opisuje
topografię Środy, tę znaną i także tę, która odeszła już w
niepamięć, choć
stanowi nierozerwalną część historii miasta. Tę historię, to formowanie
się
współczesnej Środy – o czym nie zapomniała autorka
– tworzyli także ludzie –
korowód znanych i mniej znanych, wielkich i pomniejszych
postaci, z codziennym
mozołem budujących naówczas dzień dzisiejszy, natenczas
historię i tożsamość
Środy. Pani Urbańska mówi więc: warto pamiętać o tych
mieszkańcach miasta. Jest
w tym zbiorze jeszcze coś; coś co ma równie wielkie
znaczenie jak merytoryczna
treść i dostrzeżenie odpowiednich akcentów w temacie, rzecz
absolutnie nie do
przecenienia: klimat miasta. Już po kilkunastu stronach (ten rozdział o
topografii, tej nieco już zapomnianej umieszczony na początku książki,
to był
strzał w dziesiątkę) czytelnik ma świadomość, że czyta nie o jakimś
statystycznym mieście, lecz o Naszej Środzie. I nawet, jeśli gdzieś w
Polsce
jest miasto, w którym istniały kiedyś
„korbole” czy „parcelki”, to
zamykając
„Raptularz…” po ostatnim zdaniu, ciągle
oddychamy klimatem TEJ Środy.
Twarda oprawa, wspaniałe archiwalne zdjęcia i grafiki, to co dopełnia dzieła. |
| B.
Urbańska „Raptularz średzki”, ŚTK, Środa Wielkopolska 2010, str 351 |
![]() |
Zgodnie z tytułem autorki w dwóch rozdziałach omawiają czytelnictwo mieszkańców ziemi średzkiej przez pryzmat Biblioteki średzkiej. Książeczka wydana została z okazji 50-lecia działalności Biblioteki im. R.W. Berwińskiego w Środzie Wlkp. |
| B.
Kosmanowa, B.
Urbańska, "Tradycje czytelnicze na ziemi średzkiej", Biblioteka im. R.
Berwińskiego w Srodzie Wlkp, 1995, str. 31 |
![]() |
Dziwić może pojawienie się tej publikacji w tym zestawieniu, jednak trzeba pamiętać, że Iwno Mielżyńskich było organiczną częścią historycznej „ziemi średzkiej”. Książka wydana w serii z „Winną Górą” p. M. Strzałko i J. Sobczaka (jest też trzecia pt. „Manieczki”). |
| B.
Krzyślak „Iwno”, wydawnictwo WBP, Poznań 1999, str 64 |
![]() |
Książka wydana w ramach wspaniałej serii krajoznawczej „Wielkopolska Biblioteka Krajoznawcza” pod nr 18. Autor dość obszernie opisuje historię i teraźniejszość Miłosławia i okolicznych wsi i miasteczek. Kolorowe zdjęcia, mapki i schematy podnoszą walory książki. Część poświęcona jest oczywiście Winnej Górze. |
| B.
Kucharski „Miłosław”, wydawnictwo WBP, Poznań 1997, str 101 |
![]() |
Książka wydana w serii Wielkopolska Biblioteka Krajoznawcza pod nr 16 w konwencji podobnej do nr 18 „Miłosław”. Fotki, ryciny i warstwa merytoryczna na wysokim poziomie. |
| P.
Anders, E. Czarny, A. Kostołowski, J. Wilczyński „Żerków i Nowe Miasto n. Wartą”, WBP, Poznań 1997, str. 98 |
![]() |
"Stolica" sąsiadujacego ze średzkim powiatu. Prastary Śrem, równie piekny jako średniowieczne miasto jak Środa ;) stanowił ongiś bramę do Wielkopolski od strony Ślązka. Pozycję tą zapeniało mu połozenie wsród rozlewisk Warty. Prócz samego miasta w książce opisano najważniejsze miejscowości okolicy. Ksiązka wyda w w serii Wielkopolska Bilioteka Krajoznawcza pod numerem 5 |
| Z. Szmidt "Śrem" WPB, Poznań 1994, str. 90 |
![]() |
Okolice Dolska to jedna z najpiękniejszych krain Wielkopolski. Mnogość jezior, morenowych wzgórz, dworów i pałaców rozsianych w przepięknych leśnych krajobrazach to obraz tego regionu. Przepiękne jest także samo miasteczko, które mielismy okazję zwiedzać. Niedaleko Dolska położone jest Ostrowieczko - znane z książki "Marianna i Róże". Książka napisana w tradycyjej dla serii konwencji, z kilkoma stronami kolorowych fotografii, czarno - białych rysunków. W osobnej części w miarę szczegółowy opis najciekawszych miejsc gminy dopełnia całości. Książka wydana w serii Wielkopolska Biblioteka Krajoznawcza pod numerem 15. |
| Z. Dłużak "Dolsk" WBP, Poznań 1997, str, 78 |
![]() |
Powiat jarociński graniczy z powiatem sredzkim od południa. W jego skład wchodzą cztery gminy: Jarocin, Jaraczewo, Żerków i Kotlin. Niegdys ściśle związane z Jarocinem było Nowe Miasto, które jednak w ramach reformy administracyjnej w 1999r znalazło się jako gmina w ramach powiatu średzkiego. Autor opisuje historię i dzień dzisiejszy Jarocina i okolic. Zgodnie z tradycją serii prawie połowę książki zajmują opisy ciekawszych miejscowości wokół Jarocina. Nie brakuje mapek i schematów, a całość uzupełnia kilkanaście kolorowych fotografii. Na końcu książki umieszczono spis szlaków tutystycznych wraz z ich opisem oraz bibliografię. Książka wydana w serii Wielkopolska Biblioteka Krajoznawcza pod numerem 34. |
| P. Anders "Jarocin" WBPiCAK, Poznań 2007, str. 110 |
![]() |
Przepięknie wydany syntetyczny przewodnik po stolicy wielkopolski, którego wielką wartością są wspaniałe zdjęcia i rysunki ilustrujące niemalże każdy z omawianych zabytków. Autorzy podzielili zwiedzanie Poznania na dzielnice: Ostrów Tumski, Stare Miasto, Śródmieście, Jeżyce, Sołacz, Łazarz i Wilda. Inne miejsca omówiono w dziale „poza centrum”. Zwiedzanie poprzedzono rozdziałem „Tworzenie miasta” dość szczegółowo opisujący procesy, które przyczyniły się do ukształtowania miasta takiego. |
| pr. zbiorowa "Poznań. Przewodnik po zabytkach i historii", Wyd. Miejskie, Poznań 2003, str. 400 |
![]() |
Czwarte już wydanie (uzupełnione i poprawione) dziełka traktującego o jednej z najważniejszych polskich światyń – równie ważnej w średniowiecznej mapie Polski jak późniejsza katedra wawelska. Autor bardzo przystępnym językiem opisuje koleje losu tej wspaniałej budowli, ocierające się czasami o rzeczone w tytule tajemnice. Tekst przepleciony jest kilkudziesięcioma kolorowymi fotografiami, a całość zamykają spisy arcybiskupów gnieźnieńskich, Prymasów Polski. Wybierając się do Orlego Gniazda warto zapoznać się z tą książeczką. |
| Z. Rola „Tajemnice katedry gnieźnieńskiej”, wyd. Kurpisz, 2005, str. 232 |
![]() |
Książka p. B. Urbańskiej to z dawna wyczekiwana pozycja na ziemi średzkiej. Wystarczy wspomnieć, że nasza dostojna jubilatka – kolegiata, obchodząca w tym roku 580 rocznicę istnienia, nie doczekała się w ciągu ostatnich 20 lat żadnego opracowania, prócz dość sztampowej, krótkiej monografii zamieszczonej w III tomie „Dziejów Środy Wielkopolskiej” i kilku artykułów w nieocenionym Średzkim Kwartalniku Kulturalnym. Jednak tak kompleksowej monografii – stwierdzamy to z wielkim smutkiem – kolegiata jeszcze nie miała. Z tym większą estymą i czytelniczym głodem zajrzeliśmy do tego opracowania. Już na pierwszy rzut oka książka robi bardzo pozytywne wrażenie przepiękną formą poligraficzną, setkami kolorowych fotografii, reprodukcjami archiwaliów i doskonałej jakości papierem. Wielokrotnie już jednak przekonaliśmy się, że nowoczesna, estetyczna szata poligraficzna nie często idzie w parze z jakością merytoryczną, a czasem jest wręcz „zasłoną dymną” przed całkowitym pustostanem w treści. Nie brakuje niestety dziś publikacji na rynku księgarskim, które sprawiają wrażenie, że zostały popełnione tylko po to by ładnie wyglądać na bibliotecznej półce i w zasadzie mogłyby być zredukowane do ozdobnego grzbietu. Nasz rozbudzony apetyt natychmiast rzucił nas w wir czytania, a z każdym kolejnym akapitem ciekawość wzrastała. Już po kilku stronach książki byliśmy przekonani, że tylko do kurtuazji i skromności autorki należy zaliczyć zdanie zawarte we wprowadzeniu: „książka nie jest łatwa w odbiorze, trochę chropowata, sporo w niej cytatów i odwołań do dokumentów”. Język książki jako narzędzie jest łatwy i zrozumiały, a przędzona tym „narzędziem” opowieść o historii kolegiaty, zdaje się czytelnikowi pasjonująca i bliska. Uczucie bliskości potęguje jeszcze umiejętne cytowanie archiwaliów, a zwłaszcza listów kolegiackich księży, w których dostrzegamy przede wszystkim troskę. Zagłębiając się w opowiadaną historię, łatwiej nam dzięki tym listom zrozumieć czasy przez które zdawała się „przepływać” nasza szacowna jubilatka. Z braku źródeł przed XIX stuleciem autorka skupiła się głównie na akcie ratowania świątyni (dość rozłożonym w czasie, ale spójnym co do formy) przez kolejnych kolegiackich proboszczów, od Teofila Wolickiego poczynając, poprzez tak zasłużonego jak Marceli Weychan, a na obecnym proboszczu Raweckim kończąc. Przez pryzmat tych XIX i XX wiecznych „ratowań” oglądamy świątynie od jej zarania, przez wszystkie rozbudowy, zmiany wnętrza, przenosiny ołtarzy, troskę o dzwony, orany i polichromie. Książka podzielona jest na dwa zasadnicze rozdziały; traktujące o historii kolegiaty i obecnym wyposażeniu, które doskonale ze sobą korespondują, uzmysławiając czytelnikowi w sposób niemalże niezauważalny, że dzisiejszy wygląd kolegiaty to przecież efekt jej dziejów, suma troski wszystkich kolegiackich proboszczów i minionych pokoleń, tych spoczywających także i na średzkim cmentarzu – nekropolii tak wspaniale opisanej we wcześniejszej publikacji autorki. Bo przecież choć kolegiata stanowiła element „wielkiego świata” parlamentaryzmu pierwszej Rzeczypospolitej, to także przez pryzmat tej naszej średzkiej społeczności, dumnej ze swej świątyni i jej 580 letniej historii, musi być postrzegana. Godnym pochwały wydaje się też rozdział „Kolegiata w sztuce” zawierający reprodukcje obrazów, wiersze i grafiki z „Kolegiatą w tle”. Choć dalej jest jeszcze aneks zawierający wybór tekstów źródłowych i bibliografia to właściwie „Kolegiata w sztuce” może stanowić ciekawe podsumowanie naszego stosunku do tego wielkiego zabytku. Kolegiata to dziś niewymierna wartość kulturowa w naszym – średzkim pejzażu. Z pewnością należała jej się monografia i tylko szczerze podziękować wypada, że p. B. Urbańskiej udało się to zrobić w tak piękny sposób. |
| B. Urbańska "Kolegiata w Środzie Wielkopolskiej" Średzkie Towarzystwo Kulturalne, Sroda Wlkp 2008, str. 278 |
| Plany i mapy | ||||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
| Zbiór planów miasta z różnych lat | ||||
![]() |
Mapa topograficzna Polski w skali 1:100000, do niedawna podstawowa mapa sztabowa w wojsku polskim. W lutym 1990 roku rozpoczęła się nowa era polskiej kartografii, kiedy to na podstawie porozumień odpowiednich ministerstw zdjęto klauzulę tajności z wojskowego układu "42". Pierwsze „setki” (30 godeł), dostępne w powszechnej sprzedaży, służba topograficzna WP wydała oficjalnie w dużym nakładzie w latach 1990-92. Od 1993 roku rozpoczęto wydawanie wersji turystycznej zawierającej dwie złączone „setki” gdzie do warstwy podstawowej dołączono granice parków krajobrazowych i rezerwatów oraz przebieg szlaków turystycznych. Zmieniono także nieznacznie kolorystykę. Naszym zdaniem na niekorzyść, zresztą podobnie było z dokładnością. Mapę tą wydał Oddział Topograficzny Wojska Polskiego wraz z Wojskowymi Zakładami Kartograficznymi i Państwowym Przedsiębiorstwem Wydawnictw Kartograficznych. |
![]() |
W 1993 roku Główny Geodeta Kraju zlecił przygotowanie mapy topograficznej Polski w skali 1:50000 w układzie PUWG 1992. Mapa powstała poprzez generalizacje wcześniej (1991) opracowanych arkuszy mapy w skali 1:10000. Mapa cechuje się duża dokładnością i przejrzystością, a efekt ten osiagnięto redukując warstwę kolorystyczną. Mapa ukazała się w 1999r. Arkusz Środa Wielkopolska nosi oznaczenie N-33-143B. Arkusze sąsiednie to godła: N-33-143A Kórnik, N-33-143C Śrem, N-33-143D Nowe Miasto n. Wartą, N-33-144C Żerków, N-33-144A Września, N-33-132C Niechanowo, N-33-131D Pobiedziska, N-33-131C Swarzędz |
![]() |
Turystyczna mapa Zaniemyśla i okolic w skali 1:35000 |
![]() |
Mapa wydana na zlecenie Starostwa Powiatowego w Środzie. Typowy przykład mapy turystycznej, gdzie do warstwy topograficznej dodano oznaczony kolorami podział kategorii dróg, szlaki turystyczne, umowne piktogramy obiektów, podział administracyjny, szlaki wodne (doskonale zanaczono spływ Maskawą). W warstwie kulturowej zaznaczono dwory, pałace, wiatraki, kościoły, parki podworskie, przydrożne krzyżei kapliczki , cmentarze - także te zapomniane, głównie poewangelickie, leśniczówki, grodziska, szlak wąskotorówki. W warsiwe przyrodniczej zaznaczono m.in kompleksy leśne, wzniesienia, główne warstwice, pomniki przyrody i rezerwaty. Ponadto czytelnymi piktogramami opisano miejsca rekraacyjno - wypoczynkowe i strefy szeroko oferowanych usług turystycznych. Na odwrocie mapy opisano najciekawsze obiekty krajoznawcze. Skala 1:70000, wydawnictwo Top mapa, wyd. 2006 |
![]() |
W wydaniu drugim (2010r) dodano georeferencję GPS (WGS-84). Szkoda, że nie uaktualniono warstwy topograficznej. |
![]() |
Mapa turystyczna w skali 1:250000. Wyd. TopMapa |
![]() |
Wokół Poznania wytyczono pierścień szlaków rowerowych wraz z łącznikami, tworzący sieć o łącznej długości 173km. Szlak główny (pierścień) biegnie dookoła aglomerecji poznańskiej przez Tarnowo Podgórne, Biedrusko, Murowaną Goślinę, Kostrzyn, Kórnik , Mosinę i Stęszew. Szlak przedstawiono w skali 1:75000 na 7 stronach atlasu. Wielkim jego plusem jest przedstawienie najciekawszych miejsc poszczególnych kart także w formie opisowej, na kartach sąsiednich. Szlaki łącznikowe to: Grunwald - Lusówko, Sołacz - Kiekrz, Winiary - Złotniki, Malta - Promno, Kobylepole - Tulce, Starołęka - Mościenica, Stare miasto - Mosina. W atlasie przedstawiono także mapę połaczeń kolejowych w skali 1:650000 oraz plany miast w skali 1:15000. Na mapach zaznaczono również inne wielkopolskie szlaki rowerowe (np. TTR). Warstwę krajoznawczą tworzą także granice rezerwatów przyrody i Wielkopolskiego P.N. W atlasie zaznaczono także miejsca niebezpieczne dla rowerzystów lub sprawiające szczegółną trudność. Atlas wydało wydawnictwo TopMapa, wyd. 3, 2006r. |
![]() |
Na mapie ze szczególami przedstawiono granice Wielkopolskiego Parku Narodowego, parków krajobrazowych, obszarów chronionego krajobrazu, a także obszarów NATURA 2000. Schematycznie zaznaczono także rezerwaty przyrody. Przedstawiono także kompleksy leśne i sieć hydrograficzną. Dość szczegółowo zaznaczono siec drogową. W części opisowej znajduje się krótka charakterystyka parku narodowego i parku krajobrazowego, a także innych form ochrony przyrody. Na odwrocie znajdują się plany P.K. w skali 1:100000. Mapę wydało wydawnictwo TopMapa, skala 1:350000 |
| Foldery i informatory | |||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
| Średzki Kwartalnik Kulturalny - archiwum >> | |
![]() |
©MB 05.2005 ost. zm. 02.2012 |
![]() |
![]() |
![]() |