baner

Clollegium Minus UAM

    Ponownie wybraliśmy się zwiedzić Poznań, lecz tym razem bardziej pod kątem "poznania Poznania" zaborowego - centrum najdłuższej wojny nowoczesnej Europy, z której Wielkopolanie wyszli zwycięsko. Znów rzuciliśmy się więc w wir publikacji, przewodników, będąc tym razem bogatsi w doświadczenie naszej pierwszej eskapady. Wiedzieliśmy więc, że mamy więcej czasu, bo obiektów jest zdecydowanie mniej (wszak sam Ostrów Tumski w szczegółach to prawie pół dnia). Prócz tego doplanowaliśmy jeszcze dwa starsze obiekty, które dafacto powinny znaleźć się na trasie naszej pierwszej wyprawy, ale nie znalazły się z racji swego położenia. Były to kościół Bernardynów i kościół Bożego Ciała. Tak wiec rozpoczynamy naszą trasę w okolicach zamku - konstrukcji symbolicznej dla Poznania, bo wzniesionej jako symbol pruskiej potęgi - dziś jest jednym z u użyteczniejszych obiektów miasta, a i do jego hegemonicznego wyglądu architektonicznego też można się przyzwyczaić. W ostatnim czasie podjęto zabiegi konserwatorskie mające na celu oczyszczenie płyt piaskowcowych, którymi wyłożony jest zamek. Zamek cesarski wzniesiony dla cesarza Wilhelma II w latach 1905 - 1910. Po odzyskaniu niepodległości pełnił funkcję reprezentacyjnego pałacu prezydenta  II Rzeczypospolitej. Dziś mieści się w nim Centrum Animacji Kultury "Zamek". Zaczęliśmy od zamku, dlatego też, że to właśnie od skrzyżowania św. Marcina z Al. Niepodległości i dalej do Libelta, po zburzeniu murów miejskich rozpoczęto planową budowę nowego miasta.

Fasada Collegium Minus UAM.
Tuż obok znajdują się pomniki
Mickiewicza i Poznańskiego Czerwca 56'.

Pomnik Mickiewicza

    Twórcą jednolitego planu architektonicznego był niemiecki architekt Richard Stuben. Powstała wtedy zabudowa wzdłuż Al. Niepodległości poprzez 27 grudnia do Starego centrum. Obok zamku znajduje się plac Mickiewicza z pomnikiem poety oraz słynnymi dwoma krzyżami upamiętniającymi poznański czerwiec 1956 roku. Po drugiej stronie placu znajduje się budynek Collegium Minus UAM zbudowany w 1910 roku. Mieści się w nim min. aula uniwersytecka słynąca z jednej z lepszych w Polsce akustyki. 

opera
Zadumany Mickiewicz...
obok krzyże Poznańskiego Czerwca.
Fontanna pomiędzy Collegium minus
i gmachem opery.

    Przechodzimy obok pomnika mistrza Adama zadumanego nad losem Polski i Litwy... Idziemy w kierunku gmachu opery, obchodząc wspaniałą fontannę. Budynek teatru Wielkiego im. Stanisława Moniuszki wzniesiono w tym samym roku co budynek Collegium Minus. Z racji przeznaczenia (funkcja użyteczności) i proporcji należy chyba do piękniejszych w kraju. Szczególne wrażenie robi doskonałe połączenie schodów, kolumnady portykiem i pegaza. Podążamy teraz ulicą Fredry w kierunku centrum. Mijamy po drodze najpierw okazały budynek Colegium Mains UAM. Gmach o cechach neobarokowych pełnił początkowo rolę siedziby Niemieckiej Komisji kolonizacyjnej i wzniesiony został w 1908 roku. Obok strzelista wieża neogotyckiego poewangelickiego kościoła Zbawiciela. Jako żyw przypomina powiększoną wersję naszego kościoła NSPJ. Wieża tego kościoła ma 70 m! Idziemy dalej ul. Fredry mijając okrąglak i dochodzimy do punktu skąd doskonale widać dwa kolejne obiekty. Po lewej podziwiamy sylwetkę Teatru Polskiego - eklektyczny budynek nie zachwyca formą choć nie można ujmować mu braku proporcji. Zgrabne połączenie ryzalitowych kondygnacji przypomina kubizm! Budynek wzniesiono w latach 1873-75 ze składek społeczeństwa polskiego i zgodnie z polityką władz pruskich stał początkowo w podwórzu domu. Dopiero zburzenie kilku kamienic na placu wolności po II wojnie światowej spowodowało, że budynek teatru znalazł się frontalną do placu. Dla nas szczególnie ważne jest to, że jego projektantem był Stanisław Hebanowski, wybitny architekt, pochowany na cmentarzu w Gieczu. O wiele piękniejszy architektonicznie jawi się budynek Biblioteki Raczyńskich. jest najstarszym budynkiem Placu Wolności, na którym przed zburzeniem murów miejskich istniało... wzgórze zwane Muszą Górą. Autorem tego klasycystycznego arcydzieła był nieznany włoski artysta, a fundatorem nie kto inny jak sam Edward hrabia Raczyński - magnat (właściciel Rogalina) gorący patriota, mecenas sztuki (jako żywo w naszej pamięci współgrają jego zapiski o konieczności zadbania o "starożytności" z Ostrowa lednickiego) i można by dziś nawet powiedzieć naukowiec.

opera
Gmach poznańskiej opery wygląda  klasycznie i dostojnie.

Bazar

    Jako osobowość - wielki samotnik, ambitny i dumny ekscentryk nie do końca rozumiany przez współczesnych. Jeden z "generałów" jeśli nie "marszałków" Najdłuższej wojny nowoczesnej Europy". Ten wspaniały w proporcjach budynek powoduje wręcz niesamowity efekt wizualny. Obserwując go od przeciwnej strony placu ma się wrażenie jego "zabawkowej", "krasnoludkowej" wielkości. Ot taka architektoniczna magia. Przed budynkiem biblioteki znajduje się pomnik Higei - greckiej bogini zdrowia. Jest wierną kopią pomnika z nagrobka E. Raczyńskiej z Zaniemyśla, a sama Higea ma twarz żony Edwarda Raczyńskiego, Konstancji. Na cokole widnieje podobizna Czecha - Vincenza Priessnitza, przyjaciela E. Raczyńskiego, a nade wszystko propagatora natrysków wodnych i wynalazcy wodolecznictwa. Skręcamy na chwilę w ulicę Ratajczaka i dochodzimy do równie ładnego neorenesansowego budynku biblioteki Uniwersyteckiej powstałego w latach 1899-1902. Dochodzimy ulicą F. Ratajczaka do św. Marcina i przechodząc obok kościoła św. Marcina wchodzimy na Plac Wiosny Ludów. Tutaj przy wylocie ulicy Półwiejskiej robimy sobie pamiątkowe zdjęcie ze Starym Marychem czyli Marianem Pogaczem, nieżyjącym już doskonałym interpretatorem tekstów gwarowych Juliusza Kubela.

Poznański Bazar - hotel z czasów
"Najdłuższej wojny nowoczesnej Europy"

Higea
Higea - Zaniemyśl
Higea z pomnika przed Biblioteką Raczyńskich jest niemalże identyczna z
Higeą - Konstancją strzegącą zwłok Edwarda hr. Raczyńskiego w Zaniemyślu

Biblioteka Uniwersytecka Kamienica Marcinkowskiego
Fasada Biblioteki Uniwersyteckiej. Szczególnie urzekająca jest partia centralna. Niepozorna kamienica przy ulicy Podgórnej 6, w której na świat  przyszedł dr Karol Marcinkowski
ale także Paul von Hindenburg.

Schodzimy w dół ulicą Podgórną do Placu Bernardyńskiego. W niewielkiej kamienicy nr 6 na ulicy Podgórnej osobliwie zapętliła się historia. Oto bowiem tam właśnie mieszkał i zmarł wielki poznański lekarz, społecznik i patriota Karol Marcinkowski, jeden z tych z „Najdłuższej Wojny ...”. Ale ciekawostką jest również to, że rok po śmierci Marcinkowskiego w tej samej kamienicy na świat przyszedł przyszły prezydent Rzeszy Niemieckiej Paul von Hindenburg. Podążamy podgórną zahaczając nieznacznie o Park Chopina. Doskonale z tej perspektywy widać farę i byłe kolegium Jezuickie czyli dzisiejszy UM. Dochodzimy do Garbar i skręcamy w nie. Ta część tej ulicy stanowi wschodnią część Placu Bernardyńskiego. Swą nazwę zawdzięcza stojącemu przy Garbarach strzelistemu kościołowi Franciszkanów (zwanych Bernardynami właśnie). Jest to dwuwieżowa, barokowa budowla wielokrotnie modernizowana i przebudowywana. Pierwszy drewniany kościół stał tutaj już prawdopodobnie w XIV wieku i stanowił centrum osady przygrodowej zwanej Piaski. Skąd ta nazwa? Otóż częste w przeszłości wylewy Warty powodowały nanoszenie wielkich ilości piasku. Później wzniesiono tu gotycki kościół z cegły, wreszcie w 1668 roku, po pożarze odbudowano świątynię w stylu barokowym. Z racji owych częstych wylewów Warty do wnętrza świątyni prowadzą dość wysokie schody. W 1945 roku kościół był bardzo zniszczony, bo Niemcy umieścili na jednej z wież działo przeciwpancerne. Na przeciwko kościoła bernardynów znajduje się kościół Przemienienia Pańskiego zbudowany w1603 roku dla franciszkanek. Z kościoła powracamy znów do XIX wiecznego Poznania. Oto bowiem tuz obok mieści się słynne liceum dawniej Gimnazjum im. Marii Magdaleny – ostoja polskości, patriotycznego wychowania, placówka przygotowująca najmłodszych wychowanków do boju o Polskę Wolną.

probostwo fary
Zabytkowy budynek probostwa poznańskiej fary. Osobliwie wygladają te nachylone ściany w dolnej partii.

fara fara
Przepiękna fasada poznańskiej fary.

Plac kolegiacki

    Słynnymi wykładowcami byli min. Hipolit Cegielski. Zbudowany w 1855 roku budynek mieścił gimnazjum do roku 1948, kiedy to zostało zlikwidowane. Liceum reaktywowano w roku 1990. Z Placu bernardyńskiego skręcamy na chwilę w ulicę Podgórną, a następnie Mostową, gdzie dochodzimy do ukrytego w środku dziedzińca pałacu, pełniącego swego czasu funkcję siedziby Loży Masońskiej. Dziś ta klasycyzujaca budowla mieści Muzeum Etnograficzne, a od strony południowej dziedzińca ulokował się nowoczesny budynek Muzeum Bambrów Poznańskich. Robimy krótka przerwę przy dość zagadkowej fontannie stojacej pośrodku dziedzińca i po chwili wracamy Mostowa do placu Bernardyńskiego. Mijamy kościół Bernardynów i idziemy ul. Garbary do Krakowskiej. Skręcamy w nią, by już po chwili znaleść sie obok jednego z najbardziej monumentalnych kościołów średniowiecznego Poznania - gotyckiego kościoła Bożego Ciała. Historia jego powstania sciśle wiąże się z kościołem Pana Jezusa stojącym tuż przy rynku, który odwiedziliśmy podczas pierwszej wyprawy do Poznania. To właśnie tutaj, za murami miasta, na nadwarciańskich łęgach miało dojść do cudu unoszących się hostii.

Poznańskie koziołki - rzeźba z brązu na placyku za budynkiem probostwa przy Urzędzie Miejskim.

Plac Kolegiacki Podgórna
Plac kolegiacki i widok na wieżę fary, a także dawne kolegium jezuickie czyli dzisiejszy budynek UM. Gdzieś tutaj stała średniowieczna ogromna fara. Widok na farę i UM od strony ulicy Podgórnej.

pałac Górków Główne wejście do Pałacu Górków.
W dawnej siedzibie tego wielkiego wielkopolskiego rodu mieści się dziś muzeum archeologiczne.

Liceum Marii Magdaleny Plac Bernardyński
Skromne w architekturze i ogromne w historycznej wymowie liceum - dawne gimnazjum Marii Magdaleny. Kuźnia patriotycznych kadr epoki zaborów. Plac Bernardyński ze strzelistymi wieżami barokowego kościoła Bernardynów. obok maleńki kościółek Przemienienia Pańskiego.

    To właśnie ten kościół zapoczątkował kult Bożego Ciała. Powstał w latach 1465-70 i nawet jak na dzisiejsze standardy tempo prac było imponujące. Ołtarz główny to dzieło słynnego Pompeo Ferrary. To już ostatni punkt naszej trasy. Zrobiliśmy sporą petlę zachodnimi, wschodnimi i południowymi rubieżami XIX wiecznego Poznania. Bardzo już sfatygowani upałem z wolna suniemy na dworzec pekaes by wrócić do Środy. Wiemy, że Poznań kryje jeszcze nie jedną tajemnicę - jest więc niemal pewne, że wrócimy na szlak jego uliczek.

Pałac Schickla
Pałac  - dawna Loża Masońska.
Dziś jest tutaj Muzeum Etnograficzne.

Kościół Bożego Ciała Kościół Bożego Ciała
Absyda monumentalnego, gotyckiego kościoła Bożego Ciała.
W średniowieczu do bram miasta był jeszcze spory kawałek.
Wejście główne do kościoła Bożego Ciała.
Poznań po raz pierwszy >>
Obiekty Szlaku Piastowskiego w skansenie miniatur >>
Mickiewicz w Wielkopolsce >>
Szlak Piastowski >>
Wycieczkę odbyliśmy w roku 2005

szlak piastowski

W podróży i przed wiedzę zaczerpnąć można z:
W. Łęcki "Poznań", ZYSK i S-ka, Poznań 1997
W. Łęcki, „Wielkopolska. Przewodnik po miejscach ładnych i ciekawych” , Poznań 2003
W. Łęcki, "Szlak Piastowski", WBP, Poznań 2000 i 2006
Z. Górczak, "Najstarsze lokacje miejskie w Wielkopolsce (do 1314r)", WBP, Poznań 2002
P. Libicki, „Wielkopolska. 21 jednodniowych wycieczek”, Poznań 2001
P. Maluśkiewicz, "Między legendą a historią" WBP, Poznań 1995
P. Maluśkiewicz "Barokowe kościoły Wielkopolski", WBPiCAK, Poznań 2006,
S. Bratkowski,Najkrótsza historia Wielkopolski”, W Drodze, Poznań
I.T. Kaczyńscy "Szlakiem Piastowskim", Sport i Turystyka - Muza S.A, Wawa 2008
„123x Wielkopolska” praca zbiorowa, Poznań 1995
„155x Wielkopolska” praca zbiorowa, Poznań 2000
"202x Wielkopolska" praca zbiorowa p.red. W. Łęckiego, Poznań 2005
"Wielkopolska. Polska niezwykła" Turystyczny atlas samochodowy. DEMART 1:250000
b

©MB 05.2006
ost. zm. 11.2008

n
a
w
i
g