![]() |
|
Do zwiedzenia pierwszej stolicy Polski Gniezna dojrzewaliśmy. Z biegiem lat, z biegiem życia i pogłębiania naszych zainteresowań, powoli dochodziliśmy do pewnego przekonania. Gniezno, które odwiedzimy nie będzie już dla nas Gnieznem - pierwszą stolicą i nie będzie już dla nas jedynie wzgórzem Lecha, katedrą, konfesją św. Wojciecha ze szkolnych wycieczek. Przygotowaliśmy się, że zobaczymy Gniezno z innej perspektywy; Gniezno jako pierwotny ośrodek kultu słowiańskiego, Gniezno jako jedna z siedzib książęcych, a później królewskich, Gniezno piastowskie i Gniezno lokowane, średniowieczne z kościołami i XX wieczne z Doliną Pojednania. Wyruszamy więc wczesnym rankiem na podbój Gniezna. Zdajemy sobie sprawę z faktu, że by zobaczyć całe Gniezno w szczegółach potrzeba co najmniej dwa dni. Dlatego już na wstępie planowania wyprawy skreśliliśmy z listy kilka obiektów. Na pierwszy ogień poszedł kościół św. Wawrzyńca. Ten pierwotnie gotycki kościół, był później wielokrotnie przebudowywany; zrezygnowaliśmy z jego zobaczenia, bo niezbyt pasował do trasy, którą wytyczyliśmy. Z tych samych przyczyn, acz „z cięższym sercem” zrezygnowaliśmy ze zwiedzania gotyckiego kościoła pw. św. Michała. Żal tym większy, że kościół wznosi się na miejscu jednego z istotnych elementów średniowiecznego Gniezna. |
||
| Gotycka "fara" pw. Św Trójcy jest pierwszym zabytkiem na naszym szlaku. Ongiś mur zewnetrzny dziedzińca stanowił mur obronny miasta lokowanego. | Zejście ulicą Stromą od Farnej do Św. Wawrzyńca jest bardzo malownicze. |
|
W tym miejscu przy osadzie targowej Węgielniki, które już w XI wieku, a na pewno XII stanął gródek obronny, którego zadaniem była osłona „Wzgórza Lecha” - siedziby władzy od wschodu. Takie bezpośrednie osłony dla siedziby Piastów były jeszcze dwie. Nieco dalej na wschód na wzgórzu zwanym Łagiewniki stał drugi gródek, zaś przy drodze na Giecz - trzeci. Gródki straciły swe znaczenie stosunkowo wcześnie bo już pod koniec XIII w. Kościół św. Michała jest jeszcze ciekawy o tyle, że w jego elewacji są „dołki świecowe” - pozostałości średniowiecznego zwyczaju, takie same jak słynne dołki na kościele w Pobiedziskach (najwięcej w Polsce - ponad 1000). Trzecim obiektem, który nie znalazł się na naszej trasie był kościół pw. Piotra i Pawła, który nijak już nie wpasował się w plan zwiedzania. Zaczęliśmy około południa, od południowego skraju wczesnośredniowiecznego miasta - osady o charakterze targowym zwanej „Wzgórzem Panieńskie” czyli teren wokół dzisiejszego rynku, zgodnym zdaniem historyków było pierwotnym terenem osadnictwa i to tutaj powstało Gniezno. |
|
Osada graniczyła z sąsiednim wzgórzem „Wzgórzem Lecha”, na którym istniał ołtarz - palenisko - wielokrotnie przebudowywany. Wzgórze to pełniło funkcje kultowe dla osady, opola, a może i jego znaczenia miało o wiele większy zasięg. Coś jednak musiało być na rzeczy, skoro to właśnie tutaj Piastowie ustanawiają arcybiskupstwo, co prawda pierwsze biskupstwo powstało w Poznaniu, ale może władcy nie chcieli zbyt gwałtownie ingerować w odwieczne obrzędy ludu, w zakorzenione miejsca kultu religii pradziadów? To właśnie do Gniezna sprowadził Chrobry zwłoki zabitego w misji chrystianizacyjnej Wojciecha. To właśnie na zgliszczach zniszczonego paleniska Mieszko wznosi pierwsze oratorium namiastkę późniejszych katedr Chrobrego i biskupa Bogori. Zaczęliśmy więc od południowego skraju „Wzgórza Panieńskiego”, bo tutaj właśnie wznosi się gnieźnieńska fara - kościół pw. św. Trójcy. Ten gotycki kościół powstał tuż przy murach i bramie Pyzdrskiej, w I połowie XV wieku, do jednonawowej świątyni dobudowano wieżę, a w XVII wieku pokryto ją charakterystycznym dla baroku hełmem. |
||
| W miejscu średniowiecznych bram współcześnie ustawiono takie oto piramidki ze szczegółową informacja o bramie. Kostką zaznaczono w chodniku przebieg obwarowań i bramy. | Zegar tysiąclecia umieszczony na farze w 2000r. |
|
Na wieży w 2000 roku uruchomiono „zegar tysiąclecia”. Obejrzeliśmy kościół, a następnie zeszliśmy wzdłuż murów ulicą Stromą, po to by zobaczyć jakie wrażenie musiała robić świątynia w czasach średniowiecza, gdy istniały tylko mury miejskie i gdzie niegdzie zabudowania przedmieścia za bramą Pyzdrską. Istotnie przewyższenie murów jest w tym miejscu ogromne, a fara na wzgórzu wygląda jak średniowieczny zamek! Idziemy dalej ulicą św. Wawrzyńca, w kierunku ul. Tumskiej, gdzie zatrzymujemy się na chwilę. Tutaj - w pobliżu istniała brama Tumska zwana też Poznańską, przez którą istniało przejście ze „Wzgórza Panieńskiego” na „Wzgórze Lecha”. W średniowieczu te dwa wzgórza oddzielał strumień - dziś po tych topograficznych szczegółach nie ma już śladu. Po lewej wspaniale odcina się wschodnia, absydowa bryła katedry, po prawej przestrzeń rynku. Trzeba w tym miejscu pogratulować władzom Gniezna pomysłu zaznaczenia kostką brukową przebiegu średniowiecznych bram. Obok stoją niewielkie piramidki z tablicami informacyjnymi o każdej z bram. Pomaga to turyście w doskonałej orientacji względem średniowiecznego miasta. Przechodzimy ulicę Tumską i ulicami Podgórną i Franciszkańską docieramy do północno - zachodniej pierzei rynku, gdzie wznosi się osobliwy zabytek. To podwójny kościół franciszkański. Istotnie osobliwa to budowla - oto bowiem stoimy przed kościołem dwunawowym, ale powstałym przez połączenie dwóch kościołów. Obydwa należały do Franciszkanów. Ten większy, bliżej rynku, to przebudowany w poł XVIII wieku kościół Fanciszkanów sprowadzonych do Gniezna w 1259 roku. Ten mniejszy to dawniejsze oratorium Klarysek - żeńskiego odłamu Franciszkanów. To właśnie od istniejącego klasztoru Klarysek osada targowa wokół rynku zwana była „Wzgórzem Panieńskim”. |
|
| Katedra widziana od strony rynku z ulicy Tumskiej. |
|
Dziś wejście do nawy bocznej czyli dawnego kościoła Karysek jest lekko pod kątem do wejścia głównego. Obok kościoła rozpościera się przestrzeń Rynku. Centrum średniowiecznego Gniezna z pewnością wyglądało inaczej, tym bardziej, że rynek nabrał swego kształtu w poł XIX wieku, a gruntownie go odnowiono przed obradami tysięcznej rocznicy śmierci Wojciecha. Po obejrzeniu kościoła Franciszkanów idziemy wąskim przejściem do Doliny Pojednania. To istotnie dolina - mocno obniżony teren po północnej stronie rynku odchodzący od obiegającej katedrę ulicy św. Wojciecha. Teren zagospodarowany w 2000 roku na park gościł premierów Polski, Węgier, Czech i Słowacji oraz kanclerza Niemiec, posadzili oni pamiątkowe dęby w ramach obchodów tysięcznej rocznicy Zjazdu Gnieźnieńskiego. Położona po drugiej stronie Doliny Pojednania średniowieczna osada Grzybowo mieści wspaniały zabytek, ponoć drugi pod względem znaczenia po katedrze, kościół pw. św. Jana zwany kościołem Bożogrobców. Z perspektywy kościoła Franciszkanów, stojący na sąsiednim wzgórzu kościół Bożogrobców robi niesamowite wrażenie. Schodzimy więc schodami na dno doliny, by po chwili znów wspinać się wprost do kościoła. |
||
| Ciekawa w formie bryła kościoła franciszkańskiego wynika z połączenia stojących tuż obok siebie kościołów zakonu Franciszkanów i jego żeńskiego odłamu Klarysek. Wejście większe prowadzi do kościoła Franciszkanów, zaś za mniejszą bramą znajduje się dziś jego północna nawa (dawny kościół Klarysek). | Gnieźnieński rynek, stanowił w średniowieczu centrum osady handlowej zwanej "Panieńskim Wzgórzem (od klasztoru panien Klarysek). |
|
Ogólny układ kościoła pochodzi z XIV w, a wieżę dobudowano wiek później. W 1666 roku nakryto ją barokowym hełmem. Najcenniejszym zabytkiem jest odkryta tutaj na pocz. XX wieku polichromia z końca XIV w. Przedstawia ona sceny z życia Chrystusa, św. Jana Chrzciciela i innych świętych. Niestety pomimo konserwacji zabytek traci dziś barwy. Bożogrobcy byli zakonem rycerskim Ziemi Świętej i zostali sprowadzeni do Gniezna dzięki fundacji Przemysła II. Zakon powstał w czasie I wyprawy krzyżowej w celu obrony Grobu Pańskiego (stąd nazwa), w Polsce zwani byli również Miechonitami (od Miechonia gdzie mieli pierwszy klasztor w Polsce). Z kościoła św. Jana idziemy już wprost na Wzgórze Lecha ulicą św. Jana, a później św. Wojciecha. Już z oddali widać bryłę katedry, kościoła św. Jerzego i dzwonnicy. Przed dojściem do absydy katedry, gdzie wchodzi się na dziedziniec katedry jeszcze raz oglądamy Dolinę Pojednania, tym razem z jej "dna". Obchodzimy katedrę od strony północnej i docieramy do dzwonnicy. Osobliwy to zabytek, kryjący rzecz arcyciekawą. Dzwonnica stoi na resztkach wału pierwszego podgrodzia. Jej poprzedniczkę projektował słynny Pampeo Ferrari, w 1739 roku, ale w wyniku niestabilności gruntu trzeba ją było rozebrać w 1933 roku, by ponownie odbudować ją na wzór Ferrariego w 1973 roku. Od początku z drobnymi perygrynacjami gościł w niej dzwon św. Wojciech i Michał podarowany przez króla Władysława IV, a pochodzący z Moskwy. Dzwon pękł w 1719 roku i został przetopiony. Dziś ma wagę 5910 kg, a wraz z sercem 6290 kg. Obok dzwonnicy znajdują się resztki fundamentów kaplicy św. Stanisława. Zbudowana została ona w 1522 roku z inicjatywy biskupa Jana Łaskiego na fundamentach romańskiego kościoła. W niej lub na jej przykościelnym cmentarzu pochowany został Jan Łaski. Z racji jej nie konserwownia kaplica uległa zniszczeniu i rozebrano ją w XVIII w. |
|
|
Z
dziedzińca
kościoła franciszkańskiego widać przeciwległe
wzgórze Lecha
z
katedrą.
|
|
W tle znajduje się kościół pw. św. Jerzego, wielokrotnie przebudowywany (min w XX w) zatracił już swe gotyckie kształty. Stoi na miejscu pierwszego kościoła grodowego romańskiego zbudowanego ok. XII wieku. Pomiędzy katedrą, do której teraz zmierzamy biegł wał oddzielający przygrodzie (z katedrą) od grodu książęcego. Pierwsze oratorium kamienne na miejscu dzisiejszej katedry powstało już prawdopodobnie w okresie panowania Leszka. Być może pełniło ono funkcje kultowe wraz z rytualnym paleniskiem. To właśnie dogodne położenie strategiczne Wzgórza Lecha i być może jego znaczenie religijne spowodowało zainteresowanie Piastów tym miejscem, w czasach reorganizacji państwa za czasów dziada i ojca Mieszka (l 40- te X w). Książę wraz z swą drużyną podróżował nieustannie po kraju i odwiedzał kolejno swe siedziby - to było domeną i koniecznością panowania. Gniezno miało jednak z pewnością ogromne znaczenie religijne, co wypływało z całą pewnością z czasów pogańskich. Nie ulega także wątpliwości, że w późniejszym okresie Gniezno dysponowało najsilniejszą drużyną, a w katedrze odbywały się królewskie koronacje. Kolejne zniszczenie nadeszło wkrótce z najazdem Brzetysława na Polskę w 1038 roku. Po tych wydarzeniach katedrę odbudowano ponownie w duchu romańskim i dotarła do poł XV wieku, kiedy to z inicjatywy biskupa Jarosława Bogori Skotnickiego wzniesiono dzisiejszą, znaną nam bryłę. Z czasem kościół otoczył cały wieniec kaplic, które teraz zwiedzamy. Szczególne wrażenie robi na nas kaplica Potockiego zbudowana przez Popeo Ferrari. Przesuwamy się kolejno wydłuż kaplic; z zainteresowaniem podziwiamy płyty nagrobne wmurowane w ściany: Jana Kaskiego, Zbigniewa Oleśnickiego, Śniadeckich. Wreszcie dochodzimy do konfesji św. Wojciecha. W tym lekko przyciemnionym świetle wspaniale wygląda barokowy srebrny przepych konfesji. Warto zwrócić uwagę na płytę wmurowaną tuż przed konfesją w posadzkę katedry. |
|
| Na szczycie krawędzi doliny widać wieżę kościoła Franciszkanów. Jesteśmy na samym dole Doliny Pojednania. |
|
|
||
| Przeciwległy stok Doliny Pojednania zajmuje masywna bryła wspaniałego, gotyckiego kościoła Rycerzy Bożogrobców. |
| Kościół Bożogrobców. | ||
| Ulica Św. Wojciecha łączy ul. św. Jana z ul. Tumską. Przebiega na poziomie Doliny Pojednania i z jej perspektywy doskonale widać Wzgórze Lecha z katedrą... | ... i dzwonnicą. | Absyda katedry. |
|
To wejście do krypty - grobu Dobrawy. Opuszczamy katedrę po godzinie - czas uciekł tak niepostrzeżenie, że pozostała nam jedynie złuda: od wejścia do wyjścia z katedry minęła chwila. Kierujemy się obok pomnika Chrobrego na brzeg jeziora Jelonek, by obchodząc je dojść do Muzeum Pierwszych Piastów. Nie można pominąć tej wspaniałej placówki, chcąc poznać historię Gniezna i jego znaczenia, a także historii wczesnodynastycznej Piastów. Niestety wstęp do podziemi, z niejasnych przyczyn zabroniony jest dzieciom do lat 12, dlatego wielu turystów z pociechami (tak jak my) nie mogą zobaczyć tego wspaniałego zabytku jakim jest katedra w podstawach. Jest to dla nas kompletnie niezrozumiałe, tym bardziej, że wstęp do podziemi katedry w Poznaniu jest bez ograniczeń. Największe wrażenie robi na nas oczywiście widowisko światło o dźwięk w specjalnie przygotowanej sali. Przepięknie prezentują się tam makiety piastowskich budowli, w tym pallatium lednickie i makiety grodów: Poznania i Giecza. Wychodzimy z muzeum, ostatni rzut oka na Wzgórze Lecha, po drugiej stronie jeziora Jelonek i bogatsi duchem wracamy do domu. |
||
| Dzwonnica widziana od strony katedralnego dziedzińca. Mieści dzwon przywieziony przez króla Zygmunta Wazę z Moskwy. | Ruiny kaplicy pw. św Stanisława. Na jej cmentarzyku pierwotnie został pochowany fundator katedry biskup Jarosław Bogoria Skotnicki. |
| Katedra
od strony
masywu wieżowego, czyli charakterystycznego dla romańskiej i gotyckiej archtektury westwerku. |
Zabytkowy punkt triangulacyjny - reper. |
| Dzisiaj kościół pw. św. Jerzego niewiele przypomina już tego romańskiego kościółka grodowego, w którym prawdopodobnie modlili się Mieszko i Chrobry. | Płaskorzeźba przedstawiająca św Jerzego - pogromcę smoków. | W niektórych partiach zachowano układ kamiennego muru. |
| Konfesja
św.
Wojciecha błyska szlachetnymi metalami. W tym gotyckim, ciemnym wnętrzu gra świateł na łukach murów i srebrze konfesji jest jedyna w swoim rodzaju. |
|
| Od strony południowej katedry strzeże Bolesław Chrobry. | Ponownie Chrobrego na cokole spotykamy przed Muzeum Początków Państwa Polskiego. Tym razem towarzyszy mu Mieszko I. | |
| Wzgórze Lecha z katedrą widziane od drugiej strony Jeziora Jelonek. |
| Model przyziemia katedry gnieźnieńskiej. | Jedna z
kopi
słynnych drzwi gnieźnieńskich. W MPPP można obejrzeć takie dwie. Oryginał znajduje sie w Muzeum Arcybiskupim. |
| Model palatium na Ostrowie Lednickim. | A
to modele kościołów pw. św Trójcy i Rotundowy
kościoła pw św. Prokopa w Strzelnie. |
|
| Dwie
wspaniałe
makiety średniowiecznych grodów. Po lewej czteroczłonowy
gród Piastowski w Gnieźnie, zaś po prawej średniowieczny, lokowany Poznań. |
||
| Plan Szlaku Piastowskiego
>> Fotogaleria A.D. 2007 >> Obiekty Szlaku Piastowskiego w skansenie miniatur >> |
||
| Wycieczkę odbyliśmy w roku 2004 | ||
![]() |
| W
podróży i przed wiedzę zaczerpnąć można
z: P. Maluśkiewicz "Barokowe kościoły Wielkopolski", WBPiCAK, Poznań 2006 P. Maluśkiewicz "Między legendą a historią" WBP, Poznań 1995 W. Łęcki, „Wielkopolska. Przewodnik po miejscach ładnych i ciekawych” , Poznań 2003 P. Libicki, „Wielkopolska. 21 jednodniowych wycieczek”, Poznań 2001 J. Łuczak, "Wielkopolska. Przewodnik turystyczny", oficyna wydawnicza GiP, Poznań 2003 M. J. Januszkiewicz, A. Pleskaczyński, "Księga Rozmaitości Wielkopolskich", WBPiCAK, Poznań 2006 I.T. Kaczyńscy "Szlakiem Piastowskim", Sport i Turystyka - Muza S.A, Wawa 2008 „123x Wielkopolska” praca zbiorowa, Poznań 1995 „155x Wielkopolska” praca zbiorowa, Poznań 2000 "202x Wielkopolska" praca zbiorowa p.red. W. Łęckiego, Poznań 2005 "Wielkopolska. Polska niezwykła" Turystyczny atlas samochodowy. DEMART 1:250000 |
![]() |
![]() |
©MB 01.2006 ost. zm. 11.2008 |
|