baner

Mapa topograficzna 1:100000, arkusz Gniezno w ręku, kilka niewielkich książeczek i w drogę! Ruszamy dookoła jeziora - bardzo szczególnego jeziora: Lednickiego. Nieprzerwana historia tego miejsca trwa od neolitu, ale 1000 lat temu stanowiło wspaniałe centrum kultury polskiej. Wyspa Ostrów na Lednicy była siedzibą (jedną z siedzib książęcych) Mieszka I: według najnowszych ustaleń tutaj właśnie Mieszko przyjął chrzest. W 1985 roku odsłonięto baseny chrzcielne strukturalnie związane z ruinami książęcego palatium. W 1997 roku z okazji okrągłej rocznicy mieszkowej śmierci w ruinach palatium przy basenach odprawiono uroczystą mszę świętą koncelebrowaną przez Prymasa, zaś w roku 2000 w tysiąclecie zjazdu Gnieźnieńskiego na wyspie odbyło się wyjazdowe posiedzenie parlamentu. Samo jezioro to typowa rynna polodowcowa, wydłużona południkowo o długości ponad 7 kilometrów, wokół której tętniło życie od neolitu.  Brzegi jeziora i jego bezpośrednie sąsiedztwo kryją ślady osad, grodów, gródków, starożytnych zabudowań. Objedziemy Lednicę dookoła. Wyruszamy więc wczesnym rankiem, kiedy pogoda jeszcze się nie wyklarowała po wieczornej burzy. Większą część nieboskłonu zajmują ciężkie chmury, co nas martwi. Kierujemy się na Neklę, by przez Czerniejewo dotrzeć najpierw do Pawłowa, położonego przy drodze z Gniezna do Nekli. Stoi tutaj piękny drewniany kościółek pw św. Marcina, konstrukcji zrębowej, oszalowany. Do niedawna wokół kościoła rosły wspaniałe, dorodne lipy, a przyjazd tam w lipcu wiązał się nierozerwalnie z sielankową atmosferą wiejskiego pejzażu przepełnionego malowniczym drewnianym kościółkiem w kłębowisku zielono-żółtych lip, w zapachu lip, zapachu drewna palonego słońcem... Nie wiedzieć dlaczego lipy zniknęły. Kościółek powstał w 1762 roku, a później jeszcze dwukrotnie był rozbudowany. Dobudowano w ubiegłym stuleciu min. wieżę, pod którą stoimy. Zaczyna padać deszcz, jest chłodno, a my ciągle mamy nadzieję, że jeszcze wyjrzy słońce. Tuż za kościołem skręcamy w drogę na Łubowo; dzisiaj jest tutaj asfalt choć jeszcze 3 lata wcześniej zwykła polna droga. Pawłowo
Drewniany, zrębowy kościół w Pawłowie
pw. św Marcina.
Pawłowo

   Zakrzewo  

  Łubowo to dziś duża wieś położona przy głównej trasie Poznań - Warszawa. Przy tej drodze stoi też jeden z piękniejszych drewnianych kościołów Wielkopolski. powstał w II połowie XVII wieku, choć miejscowa parafia wzmiankowana była już w 1407 roku. Kościół konstrukcji zrębowej, oszalowany nosi znamiona baroku, dach kryty jest gontami. Z Łubowa do wschodniej granicy Lednickiego Parku Krajobrazowego jest ledwie 1 km, ale my kierujemy się na północ do wsi Owieczki, by tam skręcić w lewo na trasę Gniezno - Sława Wielkopolska. Po ok. 600 metrach wjeżdżamy w granice Parku, a droga w pewnym momencie styka się z północną krawędzią jeziora. Tuż za tym miejscem ponownie odbijamy na północ. jedziemy teraz leśnym duktem, aczkolwiek brukowanym, do pozostającej "daleko od szosy" wsi Kamionek.  Łubowo
Ciekawy w formie budynek rządcy
w Zakrzewie.
Jeden z piękniejszych w Wielkopolsce - drewniany, zrębowy kościół pw. św. Mikołaja w Łubowie.

   Ongiś właścicielem tych terenów, wraz z pobliskim Sławnem był Albin Węsierski, patriota, żołnierz Powstania Listopadowego (złoty Virtuti Militari), wzorowy gospodarz i propagator pracy organicznej, ale także archeolog i historyk z zamiłowania. To on ocalił dla przyszłych pokoleń bezcenny skarb - kolebkę państwowości - ruiny pallatium na Ostrowie Lednickim. Ów brukowany dukt to również jego dzieło, a prowadzi on od Imiołek do Zakrzewa - siedziby rodowej. Właśnie do Zakrzewa podążamy. Z Kamionek do Zakrzewa, ledwie 2 kilometry, prowadzi ta sama droga. Już w Zakrzewie wjeżdżamy na południową krawędź pałacowego parku i podążamy w prawo do wjazdu. Wcześniej jednak nasz wzrok przykuwa przepięknej urody, surowy w strukturze, bogaty w formie, dom rządcy. Zbudowany z otoczaków, z centralnie umieszczoną wieżą - basztą. Jest z pewnością niepowtarzalny. Jedziemy do pałacu, zwiedzamy go z zewnątrz, całkiem nieświadomi (brak jakichkolwiek oznaczeń), że całość założenia stanowi dziś teren zamknięty, własność Wielkopolskiego Banku Kredytowego. Zdążyliśmy dobrze obejrzeć pałac, zrobić kilkanaście fotek i dobrze odpocząć nim grzecznie nas wyproszono. Wracamy rozbawieni do Kamionka, ponownie do drogi Gniezno - Sława. Tym razem jednak przejeżdżamy tę drogę i kierujemy się na południe, do Imiołek.

Zakrzewo
To już pałac w Zakrzewie.

Zakrzewo Zakrzewo Zakrzewo

Lednica

    Jezioro, jego północna krawędź błyska nam po lewej stronie pomiędzy topolami porastającymi brzeg. Za wsią po lewej stronie drogi rozciąga się teren "Lednickie Pola", należący do poznańskich dominikanów. To tutaj znajduje się słynna brama w kształcie ryby, pod którą odbywają się coroczne spotkania młodych. Na terenie pól powstaje obecnie centrum pielgrzymkowe i kościół. Tymczasem nad polami wychodzi słońce! Jest wręcz urzekająco; oto część nieba zasłonięta jest jeszcze ciężkimi chmurami, a pozostała już niebieska jak tafla pobliskiego jeziora, które z tego miejsca pięknie widać. Z pól lednickich jedziemy do Skrzetuszewa i dalej do Rybitw. Przy drodze stoi kilka drewnianych obiektów, zgromadzonych tutaj w ramach zagospodarowywania Szlaku Piastowskiego. Są to: szkoła (budynek z Czerniejewa), lamus (z Gniezna), chałupa (z Marianowa k. Wielenia) i wiatrak (z Gryżyny k. Kościana) przy którym zatrzymujemy się na krótki odpoczynek. 

Lednica
Lednica
Wielka brama - ryba stoi zaledwie kilkadziesiąt metrów od jeziora Lednickiego.

Rybitwy Wiatrak stoi na uboczu wsi Rybitwy, jak dawniej bywało,
choć dziś już nie kręcą ramiona...
Rybitwy

Węglewo

    Wiatrak istotnie zachowany jest w bardzo dobrym stanie, a jego umiejscowienie na skraju wsi, robi szczególne wrażenie. Dojeżdżamy do skrzyżowania z drogą z Latalic. W tym miejscu na wyspę Ostrów prowadził zachodni most, będący częścią traktu z Poznania. To właśnie drogą z Latalic, którą teraz jedziemy podążał Otton w drodze do Gniezna. Teraz właśnie jedziemy w przeciwnym kierunku niż ten, którym podążał Otton. Dojeżdżamy do przepięknej urody drewnianego, zrębowego kościółka w Węglewie pw. św. Katarzyny. Został on kilka lat temu gruntownie odnowiony i dzisiaj robi wspaniałe wrażenie. Za kościółkiem znajduje się grób rodziców prof. Józefa Kostrzewskiego - badacza min Biskupina, "ojca polskiej archeologii", jak jest nazywany. Syn profesora, Bogdan Kostrzewski odkrył dla nas z kolei Giecz

kościół w Węglewie - skansen w Pobiedziskach
Prosty w formie i urzekający, drewniany kościół pw. św. Katarzyny w Węglewie.
Tak wygląda ten kościółek  w formie
zminiaturyzowanej w skansenie
w Pobiedziskach.

Pomarzanowice

    Wracamy asfaltem do Podarzewa, skąd polną drogą śmigamy na południe, wprost do Pomarzanowic. Tutaj znajduje się neorenesansowy dwór zbudowany dla Jackowskich w 1891 roku na miejscu drewnianej, barokowej budowli. Do 1885 roku gospodarował tutaj Maksymilian Jackowski, wielki patriota, organicznik, patron kółek rolniczych, jedna z wybitniejszych postaci XIX wiecznej zaborczej historii Polski. Po Maksymilianie w majątku gospodarzył jego syn Tadeusz. W 1895 roku w Pomarzanowicach gościła Helena Modrzejewska. Opuszczamy Pomarzanowice drogą z Pobiedzisk na Kiszkowo, by po dwóch kilometrach zjechać w lewo na Krześlice. Znajduje się tutaj przepiękny w formie, neogotycki pałac zbudowany dla Radońskich w latach 60-tych XIX wieku. 

Pomarzanowice
Dwór Jackowskich w Pomarzanowicach.

Krześlice Dziś znajduje się tutaj hotel. Z Krześlic odbijamy w lewo na Wronczyn. W roku 1899 wykupił go z rąk niemieckich syn Maksymiliana Jackowskiego, Tadeusz i uczynił swą siedzibą. Na cmentarzu znajdującym się przy drewnianym kościółku spoczął Maksymilian i Tadeusz. Kościółek, zamieniony przez hitlerowców w magazyn został zdewastowany i spalony. Stąd też dziś nekropolia Jackowskich znajduje się na tyłach współczesnego, bezstylowego (lata 70-te XX wieku) kościoła. miejscowa społeczność zrobiła na nas wielkie wrażenie, rzadko spotyka się taką dbałość o zachowanie przeszłości dla przyszłych pokoleń. Nekropolia Jackowskich, wraz z obrysem starego kościoła, sąsiedztwo dworu zorganizowane zostały w czytelnie oznaczoną i opisaną ścieżkę dydaktyczną.  Krześlice
Krześlice. Dziś w pałacu mieści się hotel.

Wronczyn Wronczyn Wronczyn
Wronczyńska nekropolia. Tutaj pochowany jest Maksymilian Jackowski. Małym żywopłotem zaznaczono plan starego, drewnianego kościoła, obok zachowała się romańska lub gotycka chrzcielnica.

    Nie pozostaje nic innego, jak tylko pogratulować pomysłu i wzoru do naśladowania. W latach międzywojennych, we Wronczynie gospodarzył syn Tadeusza Jackowskiego, również Tadeusz, dyplomata, ambasador w Brukseli. Gościło w jego majątku wiele wybitnych postaci życia politycznego i kulturalnego min: Jan Lechoń, Kornel Makuszyński, Leon Schiller (grób jego rodziców znajduje się w nekropolii Jackowskich) będący szwagrem Tadeusza. Dwór niestety już nie jest dostępny. Cały teren został wykupiony przez osobę prywatną - widzieliśmy prace remontowe przy dworze. Z Wronczyna jedziemy prosto do Pobiedzisk, gdzie kierujemy się na rynek. Tutaj w zachodniej pierzei stoi gotycki kościół, choć jest to jedno z najstarszych założeń gotyckich w Wielkopolsce, nie wyróżnia się niczym szczególnym. jednak wiemy dobrze, co skrywa jego południowa elewacja i po co tutaj przyjechaliśmy! Obchodzimy kościół i oczom naszym ukazują się setki zagłębień w gotyckim wątku cegieł. Czarnej barwy, małe i całkiem spore - skąd wzięły się na świątyni? uczeni od dawna spierali się o ich pochodzenie, a różnorodne interpretacje przenikały do społeczeństwa, zyskując z czasem status obowiązujących wykładni.      

Wronczyn
Tablica informacyjna na sciezce edukacyjnej przed kosciołem we Wronczynie

Pobiedziska Pobiedziska Pobiedziska
Jeden z najstarszych w Wielkopolsce gotyckich kościołów.
Ten w Pobiedziskach jest pw św. Michała Archanioła  i kryje w swej elewacji tajemnicze dołki.

Pobiedziska - skansen miniatur Pobiedziska - skansen Pobiedziska - skansen
Tak wygląda pobiedziski kościół
w skansenie miniatur.
Dwór w Koszutach widziany w skansenie miniatur...

Legendy mieszały się z rzeczywistością. Zwano je np. dołkami pokutnymi wierconymi w ramach pokuty palcami grzeszników.  Miały być także pozostałościami po "kopalniach" leczniczego proszku. Spotyka się je na Śląsku, Pomorzu, Warmii i Mazurach, ale to właśnie kościół z Pobiedzisk ma ich najwięcej - ponad 1000! Ich pochodzenie jest jednak od lat znane, choć równie ciekawe. Są pozostałością po krzesaniu ognia za pomocą "świdra ogniowego" jako część wielkosobotnich obrzędów, charakterystycznych dla późnego średniowiecza. Jedziemy jeszcze tradycyjnie do skansenu Miniatur, skąd prosto przez Kostrzyn wracamy do Środy.

Pobiedziska - skansen
... i kościół św. Mikołaja z Giecza.
Plan Lednickiego Parku Krajobrazowego >>
Plan Szlaku Piastowskiego >>

Obiekty Szlaku Piastowskiego w skansenie miniatur >>
Szlak kościołów drewnianych Puszczy Zielonki >>
Wycieczkę odbyliśmy w roku 2006
szlak piastowski
W podróży i przed wiedzę zaczerpnąć można z:
P. Maluśkiewicz "Wielkopolskim traktem", WBP, Poznań 1997
P. Maluśkiewicz "Między legendą a historią" WBP, Poznań 1995
P. Maluśkiewicz "Drewniane kościoły w Wielkopolsce", WBPiCAK, Poznań 2004
W. Łęcki "Szlak Piastowski", WBP, Poznań 2000 i 2006
W. Łęcki, „Wielkopolska. Przewodnik po miejscach ładnych i ciekawych” , Poznań 2003
P. Libicki, „Wielkopolska. 21 jednodniowych wycieczek”, Poznań 2001
M. Libicki, P. Libicki, „Dwory i pałace wiejskie w Wielkopolsce” , Poznań 2003
M. Chojnacka, B. Raszka "Lednicki Park krajobrazowy", WBPiCAK, Poznań 2003 i 2007
R. Brykowski, „Wielkopolskie kościoły drewniane”, Poznań 2001
J. Łuczak, "Wielkopolska. Przewodnik turystyczny", oficyna wydawnicza GiP, Poznań 2003
I.T. Kaczyńscy "Szlakiem Piastowskim", Sport i Turystyka - Muza S.A, Wawa 2008
„123x Wielkopolska” praca zbiorowa, Poznań 1995
„155x Wielkopolska” praca zbiorowa, Poznań 2000
"202x Wielkopolska" praca zbiorowa p.red. W. Łęckiego, Poznań 2005
"Wielkopolska. Polska niezwykła" Turystyczny atlas samochodowy. DEMART 1:250000
b

©MB 11.2005
ost. zm. 11.2008

n
a
w
i
g