![]() |
|
Z dawien dawna już
marzyliśmy o wycieczce tzw. "południowym szlakiem" jak go zwykliśmy
określać
na własny użytek. Pomysł trasy, rozpoznanie, jakże ciekawych
obiektów i
wreszcie nieodparta chęć przebycia tej, a nie innej trasy pojawiły
się u
zarania naszych krajoznawczych zainteresowań. Nie dane nam było jednak
pojechać
tym szlakiem dobrych parę lat, bo zawsze na horyzoncie pojawiały się
trasy,
które całkowicie zawładnęły naszą wyobraźnią. Toteż kiedy
wreszcie
zdecydowaliśmy się, traktowaliśmy ją
niemal
mistycznie, legendarnie, słowem - kultowo! Wczesnym rankiem
kierujemy się drogą krajową nr 11 na
południową rubież powiatu. Przekraczamy most na Warcie i skręcamy
równoleżnikowo na lewy jej brzeg. To jeszcze teren gminy Nowe Miasto,
włączony
w skład powiatu na mocy reformy administracyjnej w 1999 roku. Jedziemy
początkowo "łącznikiem" do drogi wojewódzkiej Klęka
- Pysząca, ale
kiedy już do niej docieramy, odbijamy w prawo, by dojechać do miejsca
równie
legendarnego jak sam szlak dla nas. Tym miejscem jest Rogusko, a
ściślej
mówiąc
jedna z historycznych przepraw przez Wartę, które w
zamierzchłych
czasach
realizowały tranzyt na osi północ - południe, w praktyce to
jedno z
przejść
Szlaku Bursztynowego, ale także strategiczny przesmyk z Wielkopolski na
Śląsk i
jedna z niewielu "bram"; pamiętać bowiem trzeba, że czasy
średniowiecza to czasy puszcz, borów, rozlewisk i bagien,
wśród których
istniały li tylko naturalne odwieczne szlaki. Dojeżdżamy
wśród leśnej
otuliny,
zdawałoby się na koniec świata, do ostatniej jego wioski. Rogusko to
maleńka
wioseczka położona przy wale przeciwpowodziowym rzeki Warty. Tuż przed
wsią
droga odbija w prawo, by po |
| Rogusko. Dawny bród na Warcie. Czy tędy szedł Brzetysław na Gniezno w 1038r? | Opodal przeprawy, przy wale przeciwpowodziowym stoi niewielki krzyż drewniany. |
![]() |
Dziś znajduje się tu opuszczone gospodarstwo i krzyż upamiętniający miejsce przeprawy. Kto wie, może to tędy podążała łupieżcza wyprawa Brzetysława na Gniezno w 1038 roku? Z Roguska wracamy drogą wśród lasów doliny Warty wprost do Chociczy. Oglądamy tutaj Pałac należący do spokrewnionej z Kennemannami z Klęki zniemczonej rodziny francuskiego pochodzenia Jouannów. Sama Chocicza wchodziła w skład klucza majątków dzierżonego przez współtwórcę HAKATY Hermana Kennemnna. Pałac o cechach eklektycznych powstał w 1920 roku i przypomina nieco klasycystyczną siedzibę ziemiańską z charakterystycznym ryzalitowym tympanonem, mansardowym dachem i porządkującymi całość pilastrami. Jedziemy z Chociczy do pobliskich Kolniczek. Znajduje się tutaj dość ciekawy w formie powojenny kościół pw. św. Narodzenia NMP. Nie on jednak jest głównym celem naszego zainteresowania. Jako miłośnicy kultu epoki napoleońskiej, tradycji niepodległościowych zrywów, z nabożeństwem oglądamy płytę nagrobną kolejnego napoleończyka na szlaku naszych wędrówek. |
|
| Kościół w Kolniczkach. | Płyta nagrobna Anastazego Czapskiego, za kościołem. |
|
Niepozorny, oparty o mur kościoła kamień kryje prochy Anastazego Czapskiego. Już w Kolniczkach staramy sobie wyobrazić jak może wyglądać drewniany kościółek św. Józefa Oblubieńca NMP, który obecnie stoi w Boguszynku, ale do 1951 roku był kościołem parafialnym właśnie w Kolniczkach, kiedy to zastąpiła go obecna murowana konstrukcja. Staramy się wyobrazić sobie go tutaj w tym kolnickim krajobrazie, wszak nie często zdarza się, że kościół, który zniknął z krajobrazu, odnajdujemy gdzie indziej, tak jakby stał tam od zawsze. Opuszczamy więc jeszcze przed południem Kolniczki i wracamy do "wojewódzkiej" Klęka - Pysząca, kierując się wprost na Boguszyn.To tutaj znajduje się jeden z najbardziej nietypowych dworków szlacheckich jakie napotkaliśmy na szlakach naszych wędrówek. Osadzony w założeniach neogotyku angielskiego dworek przypomina obronne założenie zamczyska średniowiecznego lub, co nam bliższe sercu, pomniejszoną w strukturze i wielkości wersję kórnickiej rezydencji. Właścicielem dworu był, nie któż inny jak wielki Polak, napoleończyk, bojownik o niepodległość, płk Ludwik Szczaniecki. Był min. adiutantem J. H. Dąbrowskiego, a po jego śmierci także wykonawcą jego testamentu i opiekunem jego małoletnich dzieci. |
|
| Dwór Szczanieckich w Boguszynie, widziany od stroni grobli za neogotycką bramą |
![]() |
![]() |
Płk. Szczaniecki pochowany został w dobrze nam znanym Brzostkowie, będącym parafią żony. To właśnie tam znajduje się jego wspaniały nagrobek. Samo otoczenie dworu przypomina nieco masońskie "ogrody tajemnicy", które tworzyli członkowie lóż. Przychodzi nam na myśl Dobrzyca Gorzeńskiego, choć w tym przypadku mamy do czynienia z jednym dość zagadkowym elementem: olbrzymią w formie, neogotycką bramą wjazdową usadowioną w grobli. Z boku bram umieszczony jest napis " Poległym 1831 roku". Jedziemy asfaltówką z Boguszyna do Boguszynka, zbliżając się ponownie bliżej Warty. istotnie, w dość malowniczej krainie, na lekkim wyniesieniu opadającym w kierunku lasów - otuliny Warty stoi pięknie restaurowany kościółek, ten który do 1975 roku stał w Kolniczkach. Ta drewniana, zrębowa konstrukcja to dziś "dziewiąty" drewniany kościół powiatu, prócz ośmiu na prawym brzegu Warty w historycznej ziemi średzkiej. Opuszczamy Boguszynek, znów do drogi wojewódzkiej i dalej do Książa. |
|
| Wspaniale
odrestaurowany, drewniany, "dziewiąty" kościółek "ziemi
średzkiej" w Boguszynku. |
|
Książ
zapisał się w annałach złotymi zgłoskami, kiedy to
właśnie tutaj w roku 1848, podczas Wiosny Ludów doszło do
jednej z
najkrwawszych bitew tej wojny. Już
po podpisaniu tzw. ugody Jarosławieckiej
(11.04.1848)
wojska pruskie dokonały uderzenia na obóz polskich wojsk
powstańczych,
w którym
zgrupowano ponad tysiąc kosynierów, 80 strzelców
i studwudziestoosobowy
szwadron jazdy. Mimo wsparcia z innych obozów i dzielnej
obrony
powstańcy nie
mieli szans wobec zmasowanego ataku ok. 6000 żołnierzy pruskich. |
|
| Pomnik bitwy pod Książem . |
| Mogiły kosynierów w Książu. | Pomnik w parku pamięci z wierszem Syrokomli |
|
Z Książa kierujemy się na południe do Włościejewek. Tutaj wznosi się dwór w którym gospodarzył Andrzej Niegolewski, bohater spod Somosierry, a później jego syn Kazimierz Niegolewski. Właśnie we Włościejewkach Kazimierza zatrzymał się poeta Władysław Syrokomla, który w 10 rocznicę bitwy przebywał na mogiłach powstańców i poświęcił im wiersz, który dziś znalazł się na jednym z pomników usytuowanych przy mogiłach. Pałac jawi nam się jako totalna ruina, w której jednak mieszkają jeszcze ludzie. |
||
| Najstarsza część pałacu we Włościejewkach pamięta jeszcze Andrzeja Niegolewskiego. | Dwór, nawet z tą ohydną dziewiętnastowieczna przybudówką, wygląda z tej perspektywy uroczo. |
![]() |
Pierwotna bryła typowego polskiego dworku zepsuta została jeszcze dodatkowo fatalną w formie przybudówką, przytłaczającą wielkością dworek Niegolewskich, którą dodano pod koniec XIX wieku. Odwiedzamy jeszcze pięknie usytuowany gotycki kościół z pocz. XVI wieku. Z Włościejewek kierujemy się dalej na Dolsk, lecz wcześniej, po kilku kilometrach od Włościejewek zatrzymujemy się w Błażejewie przy urokliwym drewnianym kościółku pw. św. Jakuba Apostoła. Na przykościelnym terenie spotykamy dużo urokliwych ludowych rzeźb przedstawiających różnych świętych. Kościół związany jest z Bazyliką na Świętej Górze w Gostyniu. Opuszczamy spokojne i ciche Błażejewo i podążamy malowniczo wijącą się wśród polskich jezior drogą do Ostrowieczka. |
|
| Z tym wmurowanym w absydę włościejewskiej świątyni kamieniem wiąże się legenda o odciśniętych stopach NMP. | Bryła drewnianej Błażejewskiej świątyni należy do najpiękniejszych w Wielkopolsce. |
|
|
![]() |
| Wokół kościółka stoi kilka urokliwych ludowych rzeźb. | |
|
W
tutejszym dworze gospodarzyli Marianna i Michał Jasieccy, bohaterowie
wspaniałego pamiętnika "Marianna
i róże".
Swego czasu byliśmy już w
ich pierwszym majątku czyli Polwicy
koło
Zaniemyśla. Dziś odwiedzamy
Ostrowieczko i dostrzegamy piękno jego położenia. Wszak do brzegu
jeziora od
tylnej elewacji ostrowieckiego dworku jest może, ze |
||
|
To już
Ostrowieczko. Na zdjęciu po lewej elewacja ogrodowa
(słowo
"ogrodowa" brzmi tutaj dość prowokacyjnie).
|
|
Z Ostrowieczka już tylko "żabi skok" do ostatniego miejsca na naszej trasie, czyli Dolska. Co prawda "ostatnie miejsce", ale kilka ciekawych punktów. Zaczyna się już późne popołudnie, gdy stajemy przed gotyckim kościołem parafialnym pw. św. Michała w Dolsku. Spękane mury i braki w ceglanym wątku, nie wystawiają dobrej cenzurki miejscowym administratorom, gołym okiem widać, że kościół został pozostawiony sam sobie, chociaż wiemy, że tak szacownych zabytków nie wolno pozostawiać bez konserwatorskiej opieki. |
||
| Przepięknie odnowiona klasycystyczna plebania przy kościele pw. św. Michała w Dolsku. | Dolski, gotycki kościół pw. św. Michała. |
![]() |
Z kościoła parafialnego udajemy się na cmentarz, gdzie bez trudu odnajdujemy nagrobek Róży z Hoppów Malinowskiej, czyli "buni" z "Marianny i róże". Na dolskim cmentarzu znajdujemy jeszcze wiele wspaniałych nagrobków i grobowców. Z cmentarza już w drodze powrotnej na Śrem zatrzymujemy się jeszcze na chwilę przy drewnianym kościele pw. Ducha. Chcieliśmy obejrzeć tutaj słynne przejście z tatarskimi elementami; niestety kościół wraz z przyległym terenem był zamknięty (podobno otwarty raz w roku). Niepocieszeni tym faktem, czując pewien niedosyt pocieszamy się myślą, że oto udało się nam wreszcie zrealizować trasę "szlakiem południowym". |
![]() |
| Figura Chrystusa na nagrobku Róży z Hoppów Malinowskiej, czyli "buni" z "Marianny i Róże" |
| Dolska, drewniana świątynia pw. św. Ducha posiada cechy tatarskie. | ||
| szlak Wiosny Ludów >> | ||
| Wycieczkę odbyliśmy w roku 2005 | ||
| W podróży i przed
wiedzę zaczerpnąć można
z: P. Libicki, „Wielkopolska. 21 jednodniowych wycieczek”, Poznań 2001 M. Libicki, P. Libicki, „Dwory i pałace wiejskie w Wielkopolsce” , Poznań 2003 J. Sobczak „Szlakiem Wiosny Ludów”, wydawnictwo WBP, Poznań 1998 J. Fedorowicz, J. Konopińska,"Marianna i róże”, Poznań 1995 Z. Szmitd "Śrem", WBP, Poznań 1994 J. Łuczak "Wielkopolska. Przewodnik turystyczny", oficyna wydawnicza GiP, Poznań 2003 P. Anders, E. Czarny, A. Kostołowski, J. Wilczyński „Żerków i Nowe Miasto n. Wartą”, WBP, Poznań 1997 P. Maluśkiewicz "Drewniane kościoły w Wielkopolsce", WBPiCAK, Poznań 2004 "Wielkopolska. Polska niezwykła" Turystyczny atlas samochodowy. DEMART 1:250000 „123x Wielkopolska” praca zbiorowa, Poznań 1995 „155x Wielkopolska” praca zbiorowa, Poznań 2000 "202x Wielkopolska" praca zbiorowa p.red. W. Łęckiego, Poznań 2005 mapa topograficzna 1:100000 Szt. Gen. WP, arkusz Śrem Oraz artykuły w Średzkim Kwartalniku Kulturalnym: J. Sobczak "Kościoły drewniane ziemi średzkiej" ŚKK nr 7,8,9 J. Sobczak "Ziemia średzka w dniach Wiosny Ludów" ŚKK nr 3 St. Frankowski "Żołnierz i pamiętnikarz" ŚKK nr 31 |
![]() |
![]() |
©MB 10.2005 ost. zm. 11.2008 |
|