Piastowskie Dominium

Położenie Giecza >>
Otoczenie Giecza >>
Obiekty piastowskie w Gieczu w jednej skali >>
Piastowie >>
Fazy rozwoju Giecza >>
Stanowiska archeologiczne w Gieczu >>
Znaczenie Giecza w Polsce wczesnopiastowskiej >>
Historia Giecza w datach >>
Badania archeologiczne w Gieczu >>

palatium
Palatium gieckie. Choć nigdy nie ukończone robi dziś, po tysiącu latach od rozpoczęcia budowy, niesamowite wrażenie. Wszystko jest kwestią wyobraźni; całe budownictwo podówczas znane opierało się li tylko na drewnie, budulcu łatwo formowalnym i dobrze poznanym. I oto nadchodzi rewolucja. Ktoś nakazuje budować z kamienia budowle tak potężne, że ich widok musi budzić podziw i szacunek dla fundatora. A technologia ta jest tak droga i skomplikowana, że stać na nią tylko panujących.

Położenie Giecza

Lato roku pańskiego 935 chyliło swe czoło przed szybko nadciągającą jesienią. Czupryna drzew majaczyła na horyzoncie barwami tęczy, przechodząc od ciemnobrązowej do żółtej, która gdzieś daleko  na horyzoncie wiązała się z barwą ginącej wstęgi prastarej drogi. Dzień miał się ku zachodowi, a wieczorne niebo nie szczędziło deszczu, który z drobnymi przerwami padał już od tygodnia. Od wschodu, podmokłą, zabłoconą drogą podążała szybkim marszem grupa zbrojnych. Już z daleka obserwujący ich chłopi, uwijający się przy wołach ciągnących bale drzewne z pobliskiego lasu, zauważyli, że nie są to zwykli zbrojni. Wprawne oko dostrzegało najwyższej jakości konie, drogie oporządzenie i błyszczące od deszczu elementy potężnego uzbrojenia. Kilku uzbrojonych jeźdźców podążało przodem, a z boku drogi dało się dostrzec jeszcze kilkunastu, których masywne konie zdawały się tonąć w rozmiękczonej ziemi. Niecodzienny był to widok stąd i domyślać się obserwującym można było, że większa grupa jezdnych podążająca nieco z tyłu kryje kogoś ważnego. 

Z daleka na horyzoncie zamajaczył dym paleniska, a po chwili w zwartej ścianie zieleni dostrzec można już było zbliżający się zarysy równo przyciętych, zaostrzonych pali groźnie sterczących w kierunku przybyszów i drewniano – ziemnego wału gródka.

- Zbliżamy się do Górzna, Panie. Nasza straż przednia zajęła już pozycje przed bramą – rzekł pewnym i silnym głosem jeździec, podjeżdżając do barczystego, bogato uzbrojonego mężczyzny, jadącego w środku grupy.

- Wiem, Tilonie, znajomy jest mi ten widok. Wyssałem go z mlekiem matki i ukułem w swej pamięci gdym szczenięciem będąc ganiał w tych okolicach. Wszak to gniazdo nasze rodzinne, Piastów, zapomniałeś druhu?

Głos Siemomysła brzmiał spokojnie, a jednocześnie podniośle i godnie. Już po drugim słowie rozmówca wyczuwał ten majestat zaklęty w słowach i zdolność do głębokiego rozumowania.

- Czy zapomniałeś Tilonie? – powtórzył władca, ale już innym tonem, z nutą tej pewności, że możliwa i jedyna odpowiedź musi paść niezwłocznie.

- Skądże, Panie – zaoponował Tilon, spuszczając nisko głowę, a ręką robiąc szeroki gest od swego czoła - Gród w Gieczu jest i mojej rodzinie luby, wszak stąd pochodził mój dziad. Informowanie o przebiegu drogi to mój obowiązek Panie.

Ostatnie słowa wypowiedział już cicho i z całkiem opuszczona głową.

- Ciekawe, czy brama gródka w Górznie, została naprawiona podług naszych wskazówek, danych gdyśmy opuszczali Giecz na wiosnę. 

brama południowa
Ta krata broni dostępu do grodu od strony południowej. Istniejąca tutaj brama południowa prowadziła w kierunku osady Skłoków i gródka pomocniczego w Chłapowie, a następnie
na Śląsk przez Śrem.

brama południowa Jak myślisz komesie Boguchwale – kontynuował Siemomysł, odwracając głowę i poszukując wzrokiem przysadzistego, wąsatego woja podążającego w tyle kolumny. - Czy twój pomysł – kontynuował - by mocować odrzwia w głównej bramie sposobem jakim to uczyniłeś w Lądzie, sprawdzi się we wszystkich naszych grodach? 

Wywołany do odpowiedzi spiął konia i czym prędzej przesunął się w stronę władcy, chyląc głowę tuż przed zrównaniem koni. Był mężczyzną postawnym, barczystym i wielce odważnym w boju, a i tęgą radą służył gdy go pytano. Stąd w uznaniu zasług i łasce księcia dziesiąty rok szedł mu już na kasztelanowaniu w Lądzie. Teraz czuł, że jego nowatorski pomysł wzmocnienia bramy grodu zyskał uznanie księcia, stąd skłaniając głowę rzekł:

- Panie, rad jestem żeś raczył zapamiętać moje novum w Lądzie, które snać dwa razy już przed obcemi gród uratować miało, gdy zeszłej jesieni nie znane nam dotąd ludy Mazowsza niespodziewane podjazdy urządziły.

 

- Zatem – przerwał zdecydowanym ruchem ręki Siemomysł – wolą naszą niech się stanie, by takie novum do wiosny we wszystkich grodach wprowadzić ku polepszeniu obronności ziem naszych. Cancelarius Bogusz! zapisać to jako Nasze postanowienie.

Okrągła, czerwona tarcza słońca poczęła z wolna ginąć pod linią horyzontu, którą dla jeźdźców wyznaczały teraz zarysy potężnej prastarej warowni. Straż przednia kolumny łagodny łukiem zjeżdżała ze wzgórza Górzno na którym istniał gródek obronny i kierowała się już wprost do Giecza, zabezpieczając główną kolumnę z boku. Tymczasem Siemomysł w otoczeniu wojów mijał właśnie Górzno. Ciężkie zadanie miał każdy kto zapragnąłby napaść na Giecz od zachodu. Chcąc chociażby pomyśleć o zdobyciu potężnego Giecza musiał liczyć się wprzódy z tą tkwiąca na szczycie Górzna twierdzą, która jak halabardnik broniła dostępu do wrót Giecza. Znał tę potęgę Giecza doskonale Siemomysł.

Kątem oka dostrzegał gród w Chłapowie oddalony od Górzna o jakieś pół mili, którego rolą była obrona Giecza od południa. Wiedział Siemomysł, że doskonałe warunki do obrony zapewniają wody jeziora, martwił go jednak fakt, że już od lat, castelanus, komes na Gieczu skarżył się na „ginące” wody jeziora. Czujne oko Siemomysła wypatrzyło zamykanie bramy grodu w Górznie, widać że załoga poinformowana została przez ludzi Tilona, że władca podąża wprost do Giecza.

Giecz - otoczenie

Słońce skrzyło się już pod horyzontem, gdy wojowie zbliżali się już do osady prosperującej na podgrodziu Giecza. Zjeżdżali już z mostu na drugi brzeg jeziora, a cała potęga Giecza malowała się teraz na wyciagnięcie ręki, potężnym wałem, gęstym rzędem ostrokołu, a nade wszystko masywnym kompleksem bramnym. Mieli przed sobą jeszcze naście kroków, gdy Siemomysł zatrzymał kolumnę. Straż księcia natychmiast otoczyła wojów, a z za uzbrojonego dziesiątki par oczu starało się dostrzec dostojnika. Byli to tubylcy, mieszkańcy podgrodzia – osady, rolnicy tu mieszkający, których życie upływało na uprawie pobliskich poletek w cieniu gieckiej warowni. Wielkie wrażenie na mieszkańcach robiły wspaniałe konie, bogate oporządzenie, zdobienia uprzęży z przeróżnych  kamieni, których barwy wydawały się nienaturalne, lśniące połacie metalu wygięte w przeróżne kształty, chroniące konie i jeźdźców, snać wielkiego stanu byli to przybysze! Ale któryż z rolników domyślał się, że zatrzymał kolumnę sam pan tej ziemi, nie piastowskiego dominium – Giecza, nie opola gieckiego sięgającego aż do wielkiej rzeki na południu, ale Pan ziemi aż po horyzont, obejmującej wiele opoli, silnej dziesiątkami grodów i tysiącami oddanych pancernych. Kościół św. Mikołaja
Romański kościół pw. św. Mikołaja i NMP powstał w centrum osady handlowej po drugiej stronie jeziora pod koniec XII wieku. Miał swego poprzednika, znacznie mniejszego, zbudowanego kilkadziesiąt lat wcześniej.  Kościół, zgodnie z panującym zwyczajem epoki jest orientowany co znaczy, że jego absyda zwrócona jest idealnie na wschód. Było jednak wśród ludzi średniowiecza nieco pragmatyzmu, bo wbrew przyjętym regułom wejście główne miast od zachodu umiejscowiono od południa, bo tutaj był centralny plac osady.

kościół pw. św. Mikołaja kościół pw. św. Mikołaja
Niewielka absyda kościoła kończąca równie niewielkie przęsło prezbiterium. Wejście główne do kościoła. Przed kościołem rośnie dziś trawa, ale w średniowieczu był tutaj gwarny plac handlowy na szlaku prowadzącym z Gniezna do grodu w Gieczu.

kościół pw. św. Mikołaja

Próżno było by domyślać się dlaczego Siemomysł wstrzymał kolumnę, jego była to wola. Cóż, skoro nie pojął jej wierzchowiec niosący kancelariusa Bogusza i przestraszony począł walić kopytami w ziemię. Wielce musiał natrudzić się poczciwy Bogusz, by uspokoić narowistego rumaka. Nikt nie dostrzegł kiedy i jak w tym zamieszaniu, z sakwy spoczywającej na zadzie Boguszowego konia upadł w pył drogi lśniący brązowy stilus.

* * *

    Czy tak mógł wyglądać sezonowy objazd grodów centralnych realizowany przez ojca naszego pierwszego historycznego władcy? Może inna była sceneria tego dnia, może inaczej zwali się wojowie, komesi, towarzyszący wodzowi, ale z całą pewnością Siemomysł miał już prawo i obowiązek, zaklęte w powinność by czuć się na tej ziemi księciem. Nie, jeszcze nie bożym pomazańcem, jeszcze nie chrześcijańskim feudałem, panem ziemi i jej mieszkańców z nadania Boga, bo do tego jeszcze Siemomysłowi brakowało jakieś 30 lat i sprzyjającej sytuacji politycznej. 
Na tej fotografii doskonale widać absydę, prezbiterium i nawę główną kościółka.

Nie, nie geniuszu, bo ten z pewnością odziedziczył po ojcu Lestku i dziadku Siemowicie, którzy na bazie swego plemienia i obszaru na którym żyło potrafili zorganizować zręby, a raczej efektywne początki, feudalnego, nowoczesnego państwa. Siemomysł  już pewnie je umocnił już li tylko przeorganizował na ostatniej prostej, a metą miał być ten świt roku 966, w którym Mieszko, jego pierworodny syn obudził się już jako członek ottońsko- karolińskiej chrześcijańskiej Europy. Siemomysł miał więc i spryt i mądrość antenatów, miał i cechy władcy – księcia spośród których na czoło wysuwał się fakt posiadania grodów, wielu grodów, tak potężnych jak rodząca się dynastia. Tego roku, 935, w tym zakątku Europy, od horyzontu pod horyzont, niepodzielnym panem i władcą wszystkiego i wszystkich był on – Siemomysł, syn Lestka, władca na Lądzie i Śremie, na Kruszwicy i Poznaniu, na Kłecku i Grzybowie, a może i nade wszystko na Gieczu. Czy stąd pochodzili jego mądrzy antenaci? Nie wiadomo tego, ale są dziś takie podejrzenia wśród naukowców rozkopujących GieczW 2003 roku, podczas kolejnej fazy badań potwierdzono najstarszą datę roczną gieckiego wału na około 865 rok. Tuż po połowie IX stulecia!  stilus
Stilus - rylec do pisania na tabliczkach woskowych odnaleziony na stanowisku nr 4 (podgrodzie - cmentarzysko) w 1999 roku.

kościół grodowy pw. św. Jana Chrzciciela kościół grodowy pw. św. Jana Chrzciciela
Model kościoła grodowego pw. św. Jana Chrzciciela znajdujący się w gieckim muzeum.  Tak wyglądał kościół w czasach swojej największej  świetności na początku XIIw.

panorama grodu
Panorama grodu od strony południowej. Prześwit w wałach krył bramę południową

obiekty piastowskie w Gieczu

Kostrzewski
muzeum
Wieloletni badacz dziejów Giecza, odkrywca palatium Bogdan Kostrzewski.
Kierował pracami archeologicznymi podczas badań milenijnych 1949-66r.
Malowidło na jednej ze ścian muzeum w Gieczu ilustrujące zespół osadniczy Giecza.

most Sto lat wcześniej, albo i więcej istniały już pewnie trzy osady otwarte spośród których jedna stała się późniejszym grodem. Z otchłani dziejów wyłania się więc najpierw Skłoków, osada położona w strategicznym miejscu, przy brodzie na Źrenicy, rzeki podówczas meandrującej, rozlewiskowej, podbagnionej, słowem trudnej dla lądowej ciągłości komunikacyjnej. Na północy od skłokowa istniało jezioro z niewielkim cyplem, w sąsiedztwie którego istniała kolejna osada, a na samym cyplu jeszcze jedna – ta co miała przejść do historii. Tak więc może już Lestek, albo jeszcze ojciec Siemowit umacniają część północną cypla około 865 roku jako warowny gródek z wałem drewniano ziemnym. Nie ma dziś takiego poświadczenia wieku ani Poznań, ani Gniezno, ani Ostrów Lednicki. Do połowy IX stulecia, a wiec do narodzin mieszka dynastia Piastów umacnia stan posiadania, krystalizuje aparat władzy, wykształca elitę rządzącą, aktywnie oddala niebezpieczeństwa w „polityce zagranicznej”, anektując ziemie Goplan i Mazowszan. Siemomysł jest już świadomym przywódcą dobrze zorganizowanego państwa mającego terytorium, elitę rządzącą,  język  i poddanych. Nadchodzi ten moment w którym trzeba zreorganizować państwo, jego zrąb – system obronny. 
Współczesny mostek na Maskawie, na drodze prowadzącej do romańskiego kościoła w Gieczu

Siemomysł już wie, że ziemie Polan pomiędzy środkową Wartą, Wełną, a rynną jezior goplańskich to kolebka nienaruszalna, zatem najpotężniejsze grody tej kolebki muszą świadczyć istotnie o potędze rodu, a przy tym muszą… być potężne i nie zdobyte. Wielka machina inżynieryjna młodego państwa wprawiana jest w ruch. Na masową skalę wycinane są w pień nie perspektywiczne grody i gródki, a w nowych strategicznych, starannie przemyślanych miejscach powstają nowe „od korzenia”, o wiele potężniejsze i sprawniejsze w obronie. Nowe grody uwzględniają warunki geograficzne,  nowe szlaki komunikacyjne i dogodność z punktu widzenia sprawności aparatu państwa. Giecz nie jest wycięty w pień jak inne grody plemienne. Nie jest też pozostawiony sam sobie. Gród zyskuje nowe, zgodne z tendencją piastowskich aspiracji oblicze – potężnej warowni. Od południa powstaje nowa linia wałów powiększająca znacznie powierzchnię grodu, pozostawiająca jednak stary gródek jako templum, twierdzę, coś co w późniejszych murowanych twierdzach zwano zamkiem górnym – ostatnią linią obrony.
stanowisko 4
Prace archeologiczne prowadzone na terenie osady - podgrodzia, późniejszego cmentarzyska (stanowisko 4).

bagna Podstawę całego wału umocniono jednolitym kamiennym płaszczem. Dwuczłonowy gród w Gieczu, broniony był od wschodu gródkiem pomocniczym na Górznie, a od południa takimż w Chłapowie. Istniała także odsada na cyplu, przylegająca teraz do grodu od północnego zachodu, jako podgrodzie. Istniał też Skłoków przy brodzie na południu. Wokół powstawały osady służebne jak Biskupice, Poświątne, Borzejewo, Gablin, a po drugiej stronie jezior, na szlaku do Lądu, powstaje otwarta osada handlowa, którą wkrótce łączy z grodem siedemdziesięciometrowy most. W zamyśle Siemomysła jest już być może pałac, nie drewniana chata, ale kamienny, ogromny pałac, poświadczający ogrom władzy księcia, jego bogactwo i aspiracje polityczne. Kamienne palatium wzniesione dzięki nowej technologii, dostępnej dla najpotężniejszych. Do realizacji tego dojść miało już za życia syna, Mieszka około lat 80-tych X w lub na przełomie wieków, ale z niewiadomych nam ciągle przyczyn prace zostały przerwane po położeniu fundamentów. W latach 1949-66, w ramach tzw „badań milenijnych”, podjętej na ogromną skalę planowej akcji poznawania prehistorycznych początków państwa polskiego, zespół pod kierownictwem  Bogdana Kostrzewskiego odkrył fundamenty niedoszłego mieszkowego palatium.
Od wschodu gród obiega Maskawa (dawna Źrenica) i teren podbagniony. Ongiś biegł tutaj most długości 70 metrów, łączacy gród z osadą handlową.

Sądzono wówczas, że budowę rozpoczęto w pierwszej ćwierci XI stulecia, a jaj niedokończeniu i zniszczeniu przyczynił się najazd księcia Brzetysława w 1037r, pogrążający młode państwo w chaosie. Wznowione w 1993 roku badania na grodzie w Gieczu prowadzone pod kierownictwem mgr Teresy Krysztofiak i opieką merytoryczną prof. Zofii Kurnatowskiej, cofają datę rozpoczęcia budowy palatium na koniec X stulecia. Dlaczego wstrzymano budowę gieckiego palatium. Może dogodniejszą lokalizacją dysponował jednak Ostrów Lednicki, bo przecież tam właśnie palatium zrealizowano. Budowa palatium była wszak ogromnym przedsięwzięciem organizacyjnym, a jego lokalizacja była z pewnością starannie przemyślana. Jakby nie patrzeć Ostrów Lednicki znalazł się samym centrum piastowskiej Polski. Może właśnie dlatego tam Mieszko zanurzył swe ciało w nowym obrzędzie, zupełnie nowej i dającej przepustkę do zachodniego świata Religi? Może w trakcie prac stwierdzono niestabilność gruntu, a może przyczyna leży jeszcze gdzie indziej, a jaj wyjaśnienie tkwi póki co gdzieś w ziemi i czeka na archeologów. Jednego możemy być pewni, przyczyną zaniechania budowy nie była nie perspektywiczność gieckiej warowni.
kościół drewniany pw. św. Jana Chrzciciela
Drewniany kościół stoi tutaj od roku 1713. Po dawnym kościele grodowym pewnie istniało już li tylko wspomnienie, skoro drewniany wzniesiono niemalże na gruzach starego. Co ciekawe nowy kościółek zachował wezwanie swego wielkiego poprzednika. W wielu źródłach podawana jest data powstania drewnianego kosciółka na rok 1767, ale to tylko rok odbudowy światyni po katastrofie pożaru.

kościół pw. św. Jana Chrzciciela Oto bowiem już w początkach XI stulecia, w północnej części grodu, powstaje potężna kamienna świątynia wezwania Jana Chrzciciela z wyniesionym chórem wschodnim, absydą i relikwiarzową kryptą korytarzową pod chórem. Czyje relikwie skrywała? Nie wiemy, ale istotnie ogromne wrażenie na współczesnych musiał robić ten nowy prawie dwudziestometrowej długości kościół z kostki granitowej. Była to fundacja iście książęca, by nie powiedzieć królewska i niespotykana dotąd w państwie Piastów. Nowe miejsce kultu, nowej religii. Katastrofa nadeszła w roku 1039. Nie pomogła linia obrony państwa na Warcie w Śremie, nie zatrzymał żądnych łupów wojów Brzetysława gródek w Chłapowie i bez walki poległ i sam Giecz, przepuszczając agresorów w kierunku Gniezna, Ostrowa i Poznania. Brzetysław przesiedlił ludność Giecza i okolic do Czech w pobliże Pragi, gdzie do dziś istnieje miejscowość Hedczany. Dokładny opis tragedii zawdzięczamy czeskiemu kronikarzowi Kosmasowi. Zniszczony gród odbudowano w 2 poł. XI wieku. Wtedy też grodowy kościół pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela zyskuje potężny masyw wieżowy, w którym zawieszone były dzwony, których fragmenty zidentyfikowano podczas badań w 1999r. Teraz bryła kościoła miała już dwadzieścia osiem metrów długości!

piastowie

Rozwój grodu w Gieczu wg badań milenijnych 1949-66
k1 k2 k3
I FAZA
od poł. IX w. do I poł. X w.
Jezioro być może obejmowało półwysep od strony zachodniej. W południowej części płw. istnieje gródek plemienny, umocniony. Od strony płn. rozwija się podgrodzie. Gród łączy most z osadą handlową rozwijającą się na wsch. brzegu jeziora. (na szlaku do Gniezna). Na płd. od grodu istnieje przy brodzie na Źrenicy osada otwarta Skłoków.
II FAZA
poł. X w.  do pocz. XI w.
Wody jeziora cofają się (proces postępował przez całe średniowiecze). Wystepujące na płn. podgrodzie zostaje umocnione i włączone w obręb grodu. Na płn. powstaje kolejne podgrodzie. Osada handlowa przesuwa się na północ.
III FAZA
od pocz. XI w.
Na południu grodu powstaje monumantalne założenie palatium, nie dokończone w wyniku najazdu Brzetysława II. Wkrótce południowa część grodu zostaje zniwelowana i lokuje się tutaj produkcja hutnicza. Zanika połączenie mostowe z osadą handlową w związku z jej przesunięciem na północ. Łaczność grodu z osadą zapewnia teraz droga biegnąca po grobli powstałej wzdłuż najwęższej części cofającego się jeziora. Na terenie osady powstaje kościół pw. św. Mikołaja i NMP, a w części północnej grodu - potężny kościół grodowy pw. św. Jana Chrzciciela z kryptą relikwiarzową. Na zach. stronie podgrodzia powstaje cmentarz.

Rozwój grodu w Gieczu wg najnowszych badań (1992- )
Kr1 Kr2 Kr3
I FAZA
od. ok. 850 r do I ćw. X w.
Gródek plemienny istnieje w północnej części półwyspu. Od strony południowej rozwija się podgrodzie, a na płn-zach. od grodu istnieje prastara osada, być może równolatka tej która dała początek grodowi. Gród łączy most z osadą handlową rozwijającą się na wsch. brzegu jeziora. (na szlaku do Gniezna). Na płd. od grodu istnieje przy brodzie na Źrenicy osada otwarta Skłoków.
II FAZA
od. I ćw. X w. do l. 80-tych X w.
W trakcie zakrojonej na szeroką skalę akcji umacniania zrębów państwa Polskiego prowadzonych przez bezpośrednich przodków Mieszka I gródek plemienny zostaje rozbudowany na południe. W części płd. jeszcze w latach 80-tych zaczyna się budowa monumentalnego palatium z kaplicą z niewyjaśnionych przyczyn nigdy nie ukończona. Cofające się wody jeziora stwarzają przestrzeń do powstania podgrodzia. Gród nadal łączy most z osadą handlową rozwijającą się na wsch. brzegu jeziora (na szlaku do Gniezna), która przesuwa się na północ. 
III FAZA
od. l. 80-tych X w. do pocz. XI w.
Południowa część grodu zostaje zniwelowana i wykorzystywana jest do celów mieszkalnych. W części północnej grodu, tuż po przerwaniu budowy palatium budowany jest potężny kościół grodowy pw. św. Jana Chrzciciela z kryptą relikwiarzową. Zanika połączenie mostowe z osadą handlową w związku z jej przesunięciem na północ. Łaczność grodu z osadą zapewnia teraz droga biegnąca po grobli powstałej wzdłuż najwęższej części cofającego się jeziora. Na terenie osady powstaje kościół pw. św. Mikołaja i NMP,  Na zach. stronie podgrodzia powstaje cmentarz.

palatium Podczas restauracji grodu przesunięto linię wałów na zewnątrz ponownie ją wzmacniając kamiennym płaszczem i gliną. Podział grodu na „gródek książęcy” i dobudowaną w latach 20-tych X w część zachowano. Przesunięciu na północ ulega osada handlowa po drugiej stronie jeziora,  a w jej centrum powstaje niewielki kościółek z ciosów granitowych pod wezwaniem świętego Mikołaja, patrona kupców. Wreszcie swój kres ma osada-podgrodzie istniejące na północny-zachód od grodu, który zniszczony eskapadą Brzetysława zamieniony zostaje na cmentarz. Ostatni akord kasztelańskiego już grodu i jego otoczenia, wybrzmiewa w połowie XII w, kiedy to niwelowany jest pierwotny wał gródka książęcego, dzielący dotąd założenia na dwie części. W osadzie handlowej pod koniec tego stulecia stary, mały kościółek zostaje zastąpiony większą romańską budowlą, istniejącą do dzisiaj. Kolejna i jak się okazało nieodwracalna już katastrofa nadeszła w pierwszej połowie XIII wieku, w trakcie walk Henryka Brodatego z Władysławem Odonicem, które doprowadzają do zniszczenia grodu. Pod koniec wieku prastare grodzisko jest już prawdopodobnie wyludnione, a gród spełnia jedynie funkcje religijne i kasztelańskie. Dlaczego ten wspaniały gród przestał w ten sposób liczyć się w walce o nowoczesny ośrodek miejski?
Palatium. Na zdjęciu widać połączenie pomiędzy rotundą (po lewej) i palatium. Wyrażnie widać, że pierwszy człon palatium zawierć miał dwa pomieszczenia.

Przyczyny okazały się proste i nieubłagane – rozwój handlu i powstanie nowych szlaków komunikacyjnych promowały takie ośrodki jak Środa, Pyzdry czy Kostrzyn, które z osad handlowych rozwinęły się w nowoczesne lokowane miasta. W XVII wieku potężny kościół grodowy pod wezwaniem Jana Chrzciciela jest już pewnie dawnym wspomnieniem, a jego materialne ślady kryje ziemia, bo wtedy właśnie, niemalże nad dawną świątynią powstaje obecny drewniany kościółek, co znamienne pod wezwaniem swego poprzednika. Do XVIII wieku przetrwała też osada Skłoków, ale jej otoczenie uległo znacznym przemianom. Obniżeniu uległy przede wszystkim wody jeziora, a jego teren stał się w zasadzie bagnem, mniej meandrująca i rozlewowa stała się też Źrenica. Niespełna 54 lata po wybudowaniu drewnianego kościółka w Grodziszczku, dosięga go katastrofa pożaru, po którym świątynia zostaje odbudowana. W XVIII wieku zupełnie inaczej wygląda też romański kościół w dawnej osadzie handlowej, która teraz przejęła nazwę Giecza. W roku budowy drewnianego kościółka na Grodziszczku, 1713 katastrofa pożaru dosięgła prastarą świątynię, którą od budowano dopiero około 1730 roku. W połowie wieku do ściany zachodniej dostawiono drewnianą wieżę – dzwonnicę, konstrukcji słupowej i przebito nowe wejście. palatium
To samo ujęcie w kierunku wschodnim. Na końcu rotunda.

palatium

Dawne wejście od  strony południowej poprzedzono również drewnianą kruchtą. W pocz. XIX w do osuwającej się ściany zachodniej dostawiono potężne ceglane przypory. Pod koniec tego wieku południową część grodziska zamieniono w cmentarz, który na długo zdominował krajobraz grodziska. W 1907 roku postanowiono drewniany dotąd budynek probostwa zamienić murowanym. W trakcie prac zniwelowano część wałów w odcinku północno-wschodnim grodu, niszcząc bezpowrotnie część dawnego grodu. Zmiany kontynuowano także przy kościele romańskim, gdzie dawną drewnianą kruchtę zamieniono murowaną.

* * *

    I tak kończy się historia Giecza, który dorastał do potęgi z dogodnego położenia, by tracić na znaczeniu i kryć ślady tej potęgi w ziemi. Dziś, od 1949 roku, w Gieczu pracują pokolenia archeologów, którzy systematycznie rok po roku wydzierają ziemi ślady tej potęgi. I to jest już nowa historia Giecza.

Ostatni człon palatium w kierunku zachodnim. Całość założenia liczyła 35 m długości!

stanowiska archeologiczne
1. Kościół  przedromański pw. św. Jana Chrzciciela - badania archeologiczne  (1961-62, 1997- ).
2. XVII wieczny, drewniany kościół pw. Jana Chrzciciela.
3. Budynek plebani.
4. Współczesny budynek muzeum.
5. Fundamenty palatium odkrytego w 1949r. (badania z przerwami do 1966, ponowne badania od 1993r).
6. Pierwotny gród plemienny (daty dendrochronologiczne wałów - 806/865r), średnica zewnętrzna ok. 70m (majdan wewnętrzny - 45m).
7. Romański kościół pw. św. Mikołaja (badania 1951-53, ponowne badania 1993-2000)
8. Most na grobli łączącej gród z osadą handlową przy kościele św. Mikołaja (badania prowadzono w 1951r).
9. Cmentarz wczesnośredniowieczny  i osada/podgrodzie. (odkryta w 1928r, badania 1993- ).

10. Most funkcjonujący w pierwszych fazach istnienia grodu. (odkryty w 1960r.)

Skłoków Skłoków
Jadąc od grodu w kierunku południowych dojeżdżamy do zakrętu, za którym droga opada w dół w kierunku płynacej na południe Maskawy. Do XVIII wieku istniał tu jeszcze osada Skłoków, prawdopodobnie jeszcze starsza od osady dającej początek ufortyfikowanemu grodowi gieckiemu. Skłoków powstał przy brodzie na Maskawie (Źrenicy) a był to we wczesnym średniowieczu ważny fakt.

Skłoków Droga prowadząca do bramy południowej z parkingiem powstała w tej formie w ramach organizowania rezerwatu archeologicznego, w początkach lat 60-tych.

nagrobek nagrobek
Śladem po dawnym cmentarzu na terenie grodu, przy kościele pw. św. Jana Chrzciciela, jest ta płyta nagrobna, pozostająca po północnej stronie kruchty wejściowej . Płyta nagrobna przy kościele św. Mikołaja kryjąca doczesne szczątki Antoniego Ponińskiego.

wał Zarys wału wewnętrznego odgradzającego tzw. "gródek książęcy" od reszty dwuczłonowego założenia grodu.

Pawilon muzealny. Muzeum gieckie stanowi dziś oddział Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. muzeum

GW

    W poniedziałek, 2 lipca 2007 roku na pierwszej stronie Gazety Wyborczej ukazał się artykuł Piotra Bojarskiego poświęcony Gieczowi i jego roli jaką pełnił on w monarchi wczesnopiastowskiej i historii naszej państwowości. Tego samego dnia obszerne relacje przekazały także najważniejsze telewizyjne programy informacyjne. Artykuł P. Bojarskiego w gruncie rzeczy był przypomnieniem, przekazem dla większej części społeczeństwa stanu "twórczego fermentu" jaki od początku lat 90-tych XX wieku zapanował w archeologii wczesnopiastowskiej i historii polskiego wczesnego średniowiecza dotyczącej początków państwa polskiego. Nowe poglądy na tę kwestię (min. problem zakładania grodów "na korzeniu" w myśl jednolitego planu administracyjnego, teoria ewolucyjno-rewolucyjna, znaczenie przodków Mieszka w tworzeniu potęgi państwa Polan itd.) pojawiły się w początku lat 90-tych w związku z wznowieniem tzw badań milenijnych, prowadzonych w latach 60-tych w ramach obchodów 1000-lecia państwa polskiego. Głównym ośrodkiem nowego spojrzenia stał się poznański UAM. Wreszcie badania, przeprowadzone w ostatnich pięciu latach potwierdziły tzw plemienną genezę grodu w Gieczu, który jako jedyny z tzw grodów centralnych miałby być zbudowany na długo przed planowaną budową pozostałych grodów (Poznania, Ostrowa, Gniezna) wytyczającą obszar nowego, scentralizowanego i sprawnie administrowanego państwa Polan pod panowaniem ojca Mieszka, legendarnego Siemomysła.

Gazeta wyborcza W wydaniu świątecznym GW z 7-8 lipca 2007r. opublikowano obszerny wywiad z prof. Tomaszem Jasińskim z UAM, który stwierdza m.in. "Rzeczywiście, odkryte tam zabytki  
[w Gieczu] mogą świadczyć o tym, że to było patrymonium Piastów, że stamtąd się wywodzili."

znaczenie Giecza
1 Szlak z Mazowsza przez Ląd biegł wąskim przesmykiem pomiędzy korytem Warty, a przylegającą od północy, długą rynną jezior polodowcowych, opartą na północy o Noteć. [2]
3 Szlak ze Śląska, przekraczał Wartę w Śremie. Gród ten miał strategiczne znaczenie na kierunku południowym. Z pewnością określoną rolę pełnił także gródy w Lisewie (na wschód od Śremu), który kontrolował środkowy bieg Warty w dorzeczach Lutyni i Prosny. Podobną rolę pełniło Bonikowo [4], przez które prowadził szlak pośród ogromnych rozlewisk Obry, ciagnących się równoleżnikowo niemal do dzisiejszej granicy z Niemcami. Przejście z Bonikowa pod Poznań raczej na pewno nie istniało, dlatego jedynym liczącym się szlakiem na Śląsk był ten przez Śrem i Bnin na prawym brzegu Warty.
5 Miedzyrzecz i Santok były dwoma strategicznymi bramami na szlaku z Brandenburgi i Pomorza Zachodniego. Szlak z Międzyrzecza prowadził przez Brody na lewy brzeg Warty tuż pod jeden z grodów centralnych Poznań - gród na Ostrowie Tumskim. Sam gród był doskonale zabezpieczony od zachodu korytem Warty i jej rozlewiskami. Od zachodu gród opływała Cybina. Szlak z Santoka prowadził prawobrzeżną Wartą przez Rogoźno do Gniezna.
6 Grody graniczne na Noteci: Drzeń, Wieleń, Czarnków i Ujście broniły dostępu od strony Pomorza Zachodniego. Granicznym punktem było także Nakło na szlaku z Pomorza.
7 Silnie umocniona była flanka wschodnia z Inowrocławiem, Kruszwicą i Włocławkiem na Wiśle. Miało to szczególne znaczenie wobec wojowniczych plemion Prusów, Galindów i Jadźwingów. Linię Inowrocławia i Kruszwicy dodatkowo wzmacniały polodowcowe rynny jezior.
8 Giecz, będąc jednym z grodów centralnych stanowił także element wewnętrznego systemu obronnego wokół Gniezna, który tworzyły ponadto:
  • Grzybowo na szlaku z Lądu i Mazowsza;
  • Moraczewo na szlaku z Poznania i Brandenburgi. Gród pełnił ważną rolę w bezpośredniej obronie jednego z grodów centralnych - Ostrowa Lednickiego, położonego zaledwie 5 km na wschód;
  • Kłecko na szlaku z Santoka, Brandenburgi i Pomorza Zachodniego oraz z grodów nadnoteckich;
  • Łekno na kierunku grodów nadnoteckich;
  • Żnin na kierunku Nakła i Pomorza;
  • Mogilno na kierunku Kruszwicy i Inowrocławia.
Dostępu do samego Giecza broniły Biechowo i Bnin, a na zachodzie sam Poznań. Położenie Giecza na terytorium Polan wydaje się bardzo optymalne z punktu widzenia militarnego i administracyjnego, a do tego nad wyraz bezpiecznie. Tak doskonale zorganizowany system obrony nie przeszkodził jednak Brzetysławowi II Czeskiemu w 1038 roku złupić Śrem, Giecz, a następnie samego Gniezna.

dzwonnica
kościół Jana Chrzciciela

Najważniejsze daty z historii Giecza
daty z historii Giecza
Szlak Piastowski po raz pierwszy >>
Szlak Piastowski po raz drugi >>

Giecz 1, 2 , 3, 4 >>
Pobiedziska - skansen  >>
Szlak Piastowski - plan >>
Gniezno >>
Poznań >>
Ostrów Lednicki >>
Lednicki Park Krajobrazowy >>
Krajoznawcze otoczenie Środy Wielkopolskej >>
Obiekty Ziemi średzkiej >>
Kościoły drewniane Ziemi średzkiej >>
Rejestr zabytków powiatu średzkiego >>
Stanowiska archeologiczne w opolu średzkim >>
Kanon Krajoznawczy Ziemii Średzkiej >>
newsweek
17 listopada 2002 roku Newsweek opublikował obszerny artykuł dotyczący nowych odkryć w Gieczu i ich znaczenia dla postrzegania historii Polski.

Badania Giecza 1949 -
badania w Gieczu Giecz
Giecz
Giecz

Giecz

Wiedzę zaczerpnąć można z:
"Dzieje Środy Wielkopolskiej". t. 1-3, Praca zbiorowa pr. Stanisława Nawrockiego, UMiG w Środzie, Środa Wlkp 1990
A. Buko, "Archeologia Polski wczesnośredniowiecznej", wyd. Trio, Warszawa 2006
S. Bratkowski „Najkrótsza historia Wielkopolski”, W Drodze, Poznań
W. Łęcki, "Szlak Piastowski", WBP, Poznań 2000 i 2006
W. Łęcki, „Wielkopolska. Przewodnik po miejscach ładnych i ciekawych” , Poznań 2003
P. Libicki, „Wielkopolska. 21 jednodniowych wycieczek”, Poznań 2001
M. J. Januszkiewicz, A. Pleskaczyński, "Księga Rozmaitości Wielkopolskich", WBPiCAK, Poznań 2006
J. Łuczak, "Wielkopolska. Przewodnik turystyczny", oficyna wydawnicza GiP, Poznań 2003
J. Sobczak, Zwiedzamy Ziemię Średzką”, Średzkie Towarzystwo Kulturalne, Środa Wlkp. 2000
R. Brykowski Wielkopolskie kościoły drewniane”, Księgarnia św. Wojciecha, Poznań 2001
Z. Górczak, "Najstarsze lokacje miejskie w Wielkopolsce (do 1314r)", WBP, Poznań 2002
P. Maluśkiewicz, "Drewniane kościoły w Wielkopolsce", WBPiCAK, Poznań 2004
P. Maluśkiewicz, "Między legendą a historią" , WBP, Poznań 1995
P. Maluśkiewicz, "Wielkopolskim traktem", WBP, Poznań 1997
Pr. pod. red. W. Łęckiego "Nasza Wielkopolska" WBPiCAK, Kurpisz, Poznań 2004, tom 1-3
I.T. Kaczyńscy "Szlakiem Piastowskim", Sport i Turystyka - Muza S.A, Wawa 2008
„123x Wielkopolska” praca zbiorowa, Poznań 1995
„155x Wielkopolska” praca zbiorowa, Poznań 2000
"202x Wielkopolska" praca zbiorowa, p.red. W. Łęckiego, Poznań 2005
"Wielkopolska. Polska niezwykła" Turystyczny atlas samochodowy. DEMART 1:250000


Oraz artykuły w Średzkim Kwartalniku Kulturalnym:
H. Machajewski "Z historii odkryć archeologicznych", nr 3
A. Ochowiak "Giecz - Grodziszczko nadal kryje swoje tajemnice", nr 3
J. Sobczak "Prastary Giecz odsłania kolejne tajemnice", nr 10
A. Kaszubkiewicz "Rezerwat Archeologiczny Gród Piastowski w Gieczu w 40-lecie", nr 23
E. Indycka "40 lecie rezerwatu Archeologicznego Gród Piastowski w Gieczu", nr 23
T. Krysztofiak "Księga Giecza - nowe karty historii grodu"  nr 35
Z. Jóźwiak "Średzkie ślady wielkiego Hebanowskiego" nr 23

b

cr
©MB 09.2008
ost. zm. 11.2008

n
a
w
i
g