baner

kolegiata

    Perła Wielkopolski - mówią niektórzy, zachwycając się pięknem średzkiej kolegiaty. Zastanawiam się nad sensownością używania tego słowa - "perła", owego włoskiego barocco kojarzonego raczej z inną epoką. Gdy nastał barok ona już stała może z dwieście lat. To nie finezyjne, zakręcone do bólu kształty barocco, to nie wymuskane tanecznie tynkowane elewacje, to nie baniaste kopuły i tłoczenia  w strukturze -  to matematyczna doskonałość zamknięta w formie – GOTYK, ceglany triumf średniowiecznej myśli budowlanej, genialne oszukanie przestrzeni w łukach i sklepieniach krzyżowych. Oto po ociężałych i zimnych w formie budowlach romańskich pojawiają się te strzeliste katedry Reims Laon, Notre Damme. Wyniesienie dachu w niebiosa brzmi jak chóralne Te Deum w czas Zmartwychwstania. Gotyk to „ekstatyczne poszukiwanie Boga w mistyce" jak pisał Wilfried Koch – wybitny znawca architektury. Gotyk to „ekstatyczne poszukiwanie Boga w mistyce" jak pisał Wilfried Koch – wybitny znawca architektury.


    Zamiast zimnego kamienia ciepły wątek średniowiecznej cegły. Ten „pęd ku górze i doskonałości” pojawia się początkowo we Francji ok. poł. XII w. tzw. stylem przejściowym. Skąd się pojawił? Nie wiadomo, badacze nie są zgodni. Są i tacy, którzy jego narodziny wiążą z wpływami Templariuszy, z wyprawami krzyżowymi, z poszukiwaniem arki... W XIII wieku to już prawdziwa eksplozja stylu, coraz śmielsze założenia, coraz doskonalsze realizacje. Ok 1400 roku gotyk na świecie, opanowując wcześniej Anglię i Niemcy zaczyna zwalniać. Wzrasta rola dekoracji, na którą nie ma miejsca w strzelistych, surowych formach gotyku, zaczynają pojawiać się małe kameralne kaplice. Troszkę później pojawia się reformacja i humanizm; Bóg zostaje zastąpiony człowiekiem, strzelistość katedr kanonem proporcji. Pojawia się renesans. W Polsce gotyk zrealizowali jako pierwsi cystersi w Mogile, a wkrótce pełny wyraz osiągnął we wspaniałych budowlach krzyżackich. 

kolegiata

 Najpiękniejsze do dziś w wyrazie i środkach pozostają katedry: poznańska, gnieźnieńska i wawelska. W latach 1423-28 powstaje i nasza kolegiata, na którą w całości z królewskiego skarbca łożył sam pogromca Krzyżaków Jagiełło, fundator wielu podobnych budowli. Pomysłodawcą przedsięwzięcia był proboszcz średzki Bartłomiej Rynek. Jego szerokie kontakty kulturalne, staranne wykształcenie i obycie z pewnością wiele pomogły w sprawach organizacyjno – logistycznych. Musiał sporo obiecywać sobie proboszcz średzki po tej inwestycji, spacerując po starym średzkim kościele, po wykopach pod fundamenty, ślęcząc nad uczonymi rysunkami architektów. Musiał i poczciwy proboszcz zdawać sobie sprawę jak olbrzymim przedsięwzięciem jest budowa nowej świątyni o takiej formie. Swoistym dramatem losu jest, że ukończenia swego dzieła proboszcz Rynek nie doczekał – śmierć dopadła go bowiem dwa lata przed końcem prac. Ukończone dzieło – nowy średzki kościół kolegiacki musiał wyglądać imponująco w średniowiecznym, średzkim krajobrazie. Ogromna płaszczyzna dwuspadzistego dachu sklepiającego korpus nawowy i prezbiterium - taki widok witał podróżnych przybywających do Środy. Wieża, jakżesz charakterystyczny, element średzkiej kolegiaty powstała dopiero na poczatku XVI wieku. Przypomina trochę wieżę brukselskiej Ste-Gudule lub wczesnogotyckie założenie w Albi w płd. Francji.
widok od ulicy Kilińskiego
Bryła kolegiaty widzianej z ulicy Kilińskiego (ogrody).


kolegiata

       Symetryczne przypory, ostrołuki okienne i uporządkowany ceglany wątek nie pozostawiają wątpliwości, że mamy do czynienia z zakorzenionymi elementami stylu, który w Europie już dogasał. I cóż, że w murach brak charakterystycznych rozet czy galerii emporowych, cóż że w konstrukcji wieży dostrzec można zachwianie symetrii; to wszystko czyni średzką świątynię niepowtarzalną...  Wyglądała jednak na początku zupełnie inaczej niż obecnie. Nawa główna nie posiadała po bokach naw bocznych, a od południa i północy przylegały już prawdopodobnie od końca XV stulecia dwie kaplice.  W tym samym czasie powstaje także gnieźnieńska fara, która z korpusu nawowego i prezbiterium przypomina naszą kolegiatę. podobne założenia powstają także w Czaczu, Kazimierzu Biskupim, Kaźmierzu i Sobocie, a od kilkudziesięciu już lat istnieje bardzo podobny w formie gnieźnieński kościół rycerzy Bożogrobowców. Ok. 1450 roku do północnej strony prezbiterium dobudowana zostaje kaplica Konfraterni Kapłanów, a być może wkrótce potem od południa Pampowscy fundują kaplicę Marii Magdaleny, której poszukiwania z taką pasją  prowadzili współcześni regionaliści.

kolegiata z rozbudowaną zakrystią
Kolegiata od strony prezbiterium. Zdjęcie pochodzi z lipca 2005 roku, przed rozbudową zakrystii.
Zdjęcie z początku 2008 r. Rozbudowana zakrystia.

Płyta Ambrożego Pampowskiego
Płyta nagrobna Ambrożego Pampowskiego,
starosty generalnego Wielkopolski, charakterystyczna dla Wielkopolski okresu późnego średniowiecza i renesansu, na której zmarłych przedstawiano w zbroi, znajduje się tuż przy wejściu do prawej nawy. Znalazła się tam pod koniec XIXw, w trakcie remontu kościoła. Do tego czasu znajdowała się w podłodze prezbiterium po prawej stronie ołtarza głównego. Miejsce pochówku imć Ambrożego pozostaje nieznane, choć w testamencie zastrzegł pochówek przy ołtarzu głównym. Podobizna z płyty wzorowana jest na powstałej kilka lat wcześniej grafice wielkiego niemieckiego twórcy Albrechta Durera
pt. "Św. Jerzy w butach".
Często w kontekście płyty błędnie wymienia się  inną grafikę Durera pt. "Św. Jerzy, pogromca smoków", która przedstawia jednak św. Jerzego jako postać rycerza na koniu.
durer

 Ok. 1500 roku przebito sciany boczne nawy głównej, tworząc nawy boczne, być może najpierw północną a później południową, sięgającą do kaplicy Marii Magdaleny Jest także prawdopodobne, że obydwie nawy zbudowano równocześnie. Od zachodu powstaje także potężny masyw wieżowy, tak charakterystyczny dla sredzkiej kolegiaty. Z początku XVI wieku pochodzą najstarsze i najwartościowsze dziś zabytki kolegiaty: stalle kanonicze (najstarsze z 1520r), belka tęczowa (dł.  5 m, wys. 17 cm) i wspaniała płyta nagrobna Ambrożego Pampowskiego (1440-1510). Starosta średzki, ale także łęczycki, sieradzki, malborski, gnieźnieński, koniński, kolski, pyzdrski, skarszewski i sobowidzki oraz Generalny Wielkopolski, wojewoda sieradzki piastował również godność pisarza kancelarii królewskiej i pochowany został w krypcie średzkiej kolegiaty. Płyta nagrobna, charakterystyczna dla epoki (znane jest ok. 30 z obszaru Wielkopolski) umieszczona została, zgodnie z testamentem z prawej strony ołtarza głównego. Płyta przedstawia postać św. Jerzego, pogromcy smoków z ryciny Albrechta Durera. Rycerz, w lekkim kontrapunkcie, dzierżący kopię w prawej ręce spogląda nieznacznie w górę. Do lewego boku przypasany ma miecz, a u jego stóp leży hełm. Wokół wizerunku widnieje napis łaciński "HIC IACET MAGNIEICVS DVS AMBROSIVs PAMPOWSKY PALATINVS SIRADIEN QVI OBVT.  Miejsce krypty z doczesnymi szczątkami Ambrożego Pampowskiego pozostaje dziś nie znane. Prawnuk Pampowskiego również Ambroży był pierwszym mężem Urszuli Sieniawskiej późniejszej żony Hieronima Gostomskiego, kolejnej znaczącej persony, której nazwisko na trwale związane zostało ze średzką świątynią. 
Przepięknej urody kaplica
  Wzniesiona przez Hieronima Gostomskiego w latach 1598-1602 kaplica jest jedną z najpiękniejszych w Wielkopolsce. Wzorcem była oczywiście słynna kaplica Zygmuntowska na Wawelu. Takich renesansowych ośmiobocznych miniatur kaplicy Zygmuntowskiej możemy w Wielkopolsce podziwiać trzy: średzka – Gostomskich, w Radlinie – Opalińskich oraz w Żerkowie – Roszkowskich. Wszystkie pełniły te same funkcje co pierwowzór – mauzoleum. Odwiedziliśmy pozostałe kaplice w latach 2002 – 2003 i obiektywnie stwierdzamy: średzka najpiękniejsza! Przede wszystkim dlatego, że przepięknie wygląda renesansowa forma tej kaplicy przyklejona do wspaniałej gotyckiej świątyni. 
zmiany
wieża

kaplica Gostomskich kaplica Gostomskich

    W Żerkowie kaplica przylega do budowli późnobarokowej, zaś w Radlinie do wczesnobarokowej, choć początkowo była murowanym mauzoleum przy drewnianym kościele. Średzka,  kaplica nosi trzy wezwania: św. Hieronima, NMP i św. Trójcy i  przykryta jest kopułą z latarnią z prostokatnymi okienkami. Przejście do kaplicy od strony prezbietrium kolegiaty objęte jest kolumnami wspierającymi trójkątny fronton wykonany z brunatnego i rózowego marmuru. Kaplica, bogato zdobiona mieści renesansowy pomnik Urszuli z Sieniawskich Gostomskiej i jej matki Anny wykonany także z brązowego i różowego marmuru. Nagrobek miał być początkowo nagrobkiem małżeńskim jednak nigdy nie został ukończony w pierwotnej postaci. Południową ścianę kaplicy zajmuje mniejszy nagrobek siostrzeńca Hieronima Gostomskiego, Zygmunta Stadnickiego,  wykonany z brązowego marmuru. Od 1496 do 1792 roku w murach kolegiaty i na przykościelnym cmentarzu odbywały się sejmiki szlacheckie dla województw poznańskiego i kaliskiego. Tutaj zapadały szlacheckie ustalenia na sejm walny i sejm prowincjonalny  kole. Środa ze swą kolegiatą i obradami sejmików tworzyła więc w największym stopniu szlachecki parlamentaryzm Rzeczpospolitej Obojga Narodów przez prawie 200 lat. Bywał tutaj twórca hymnu J. Wybicki, ówczesny sekretarz w komitecie reformy kodeksu praw, będącego zapowiedzią przyszłej reformatorskiej Konstytucji 3Maja. Z obrad cudem uszedł z życiem... Gorąco bywało w czasie szlacheckich obrad! W nawach bocznych kolegiaty powstawały na przestrzeni lat wejścia boczne.


dzwonnica
widok od strony placu kolegiackiego
Dzwonnica (XIX - wieczna) na której znajduje się
dzwon  św.  Michał z 1633r o wadze 3800 kg.
Widok od strony Placu Kolegiackiego.

kolegiata nocą

 Przed 1830 roku przed jednym z wejść bocznych dobudowano kruchtę, (wejście boczne do nawy południowej), doskonale widoczną na rycinie N. Ordy i rysunek anonimowego autora (X.D.) z Przyjaciela Ludu z 1835 roku. Kaplica Marii Magdaleny, która zniesiona została ostatecznie w trakcie remontu kościoła w roku 1869 (proboszcz Marceli Wejchan), przysparzała wielokrotnie problemów co do jej rzeczywistej lokalizacji. Wielokrotnie także, błędnie, lokalizowano ją w pomieszczeniu zakrystii. W trakcie wspomnianego remontu, którego sprawnym organizatorem okazał się wikary Augustyn Szamarzewski, przebito także dzisiejsze wejścia do naw bocznych, zlikwidowano dotychczasowe, boczne,  oraz uporządkowano wnętrze swiątyni nadając mu dzisiejszy charakter. Kiedy dziś oglądam średniowieczne katedry nasuwa mi się taka oto myśl: te wspaniałe budowle czekały stuleciami na wynalazek światła z reflektorów. Wspaniałe iluminacje tych ceglanych budowli w tym i naszej kolegiaty to kwintesencja współczesnego widowiska „światło i dźwięk”. Światło: pełzające po harmonijnych łukach i wnękach, odmieniające we wszystkich odcieniach czerwieni ceglany wątek... a dźwięk? To kwestia duszy. 1

dzwon dzwonnica
Dzwon św. Jan Chrzciciel zdjęty z kolegiackiej wieży,
eksponowany po północnej stronie świątyni.

kaplica i szczyt nawy wejście główne
Połączenie gotyku i renesansu czyli "latarnia"
kaplicy Gostomskich na tle szczytu nawy głównej.
Wejście główne do świątyni. Z lewej wejście
boczne do nawy północnej.

4 kolegiata od strony ul Dolnej
Widok kolegiackiego wzgórza z przeniżenia ulicy Dolnej.
W średniowieczu teren ten był bardzo zabagniony i nie wykluczone, że całą nieckę zajmowało rozlewisko cieku zasilającego system fosowy Środy.
Widok wzdłuż południowej nawy w kierunku zachodnim. W tle dzwonnica.

krzyż misyjny Krzyż misyjny, za nim XIX wieczny budynek organistówki, a za nią Środowiskowy Dom pomocy Społecznej, czyli dawne kolegium Jezuickie.

stan obecny
Kolegiata - pismo
W nr 4 pisma "W świetle Kolegiaty" parafii Wniebowzięcia NMP w Środzie
ukazał się dodatek poświęcony 580 rocznicy budowy kolegiaty.
dodatek
kolegiata nocą
b

Zaginiona kaplica Marii Magdaleny >>
Inne średzkie średniowieczne kościoły -
Rysunki kolegiaty >>
Klasztor Dominikański >>
Sejmiki - historia parlamentaryzmu >>
Kanon Krajoznawczy Ziemii Średzkiej >>
Wiedzę zaczerpnąć można z:
B. Urbańska "Kolegiata  w Środzie Wielkopolskiej" Średzkie Towarzystwo Kulturalne, Środa Wlkp 2008
B. UrbańskaCmentarz średzki”, ŚTK, Środa Wielkopolska 2004
"Dzieje Środy Wielkopolskiej". t. 1-3, Praca zbiorowa pr. Stanisława Nawrockiego, UMiG w Środzie, Środa Wlkp 1990
S. Bratkowski „Najkrótsza historia Wielkopolski”wydawnictwo "w drodze", Poznań 1999
W. Koch „Style w architekturze”Świat książki, Warszawa 1996
W. Łęcki „Wielkopolska. Przewodnik po miejscach ładnych i ciekawych”, Kurpisz, Poznań  2003
P. Libicki „Wielkopolska. 21 jednodniowych wycieczek”, Rebis, Poznań 2001
J. Tobolski „Wielkopolska poprzez wieki” wydawnictwo poznańskie, Poznań 1999
Z. Górczak "Najstarsze lokacje miejskie w Wielkopolsce (do 1314r)", WBP, Poznań 2002
P. Maluśkiewicz "Gotyckie kościoły w Wielkopolsce" wyd. WBPiCAK, Poznań 2008
Pr. pod. red. W. Łęckiego "Nasza Wielkopolska" WBPiCAK, Kurpisz, Poznań 2004, tom 1-3

Oraz artykuły w Średzkim Kwartalniku Kulturalnym:
J. Sobczak „Tumulty na średzkich sejmikach”, nr3/02
J. Sobczak "Luteranin, antysemita, i katolik czyli Hieronim Gostomski", nr 39
Z. Jóźwiak  „Dzieło życia księdza Bartłomieja”, nr3/04
Z. Jóźwiak  „Średzka kaplica pw św. Marii Magdaleny”, nr 1/99
Z. Jóźwiak  „Z tajemnic średzkiej kolegiaty”, nr3/98
Z. Jóźwiak  "I ślubuje wystawić w tym miejscu światynię murowaną..." nr 25
P. Styger "Kościół kolegiacki w Środzie" nr 13
B. Urbańska "Legendy Kolegiackie" nr 46

cr
©MB 05.2005
ost. zm. 11.2008

n
a
w
i
g