Perła Wielkopolski

Rzut średzkiej kolegiaty na przestrzeni wieków >>
Kolegiata współcześnie  - plan wnetrza >>
Kolegiata w 1868r. - plan wnętrza >>
Położenie kaplicy Marii Magdaleny wg. ustaleń różnych badaczy >>
Rozwój przestrzenny bryły kolegiaty >>
Fazy rozbudowy kolegiaty do 1870r. według ustaleń Zb. Jóźwiaka
Szczegóły konstrukcyjne sklepienia kaplicy Marii Magdaleny >>
Jednonawowa kolegiata w 1428r. >>
kolegiata Perła Wielkopolski - mówią niektórzy, zachwycając się pięknem średzkiej kolegiaty. Zastanawiam się nad sensownością używania tego słowa - "perła", owego włoskiego barocco kojarzonego raczej z inną epoką. Gdy nastał barok ona już stała może z dwieście lat. To nie finezyjne, zakręcone do bólu kształty barocco, to nie wymuskane tanecznie tynkowane elewacje, to nie baniaste kopuły i tłoczenia  w strukturze -  to matematyczna doskonałość zamknięta w formie – GOTYK, ceglany triumf średniowiecznej myśli budowlanej, genialne oszukanie przestrzeni w łukach i sklepieniach krzyżowych. Oto po ociężałych i zimnych w formie budowlach romańskich pojawiają się te strzeliste katedry Reims Laon, Notre Damme. Wyniesienie dachu w niebiosa brzmi jak chóralne Te Deum w czas Zmartwychwstania. Gotyk to „ekstatyczne poszukiwanie Boga w mistyce" jak pisał Wilfried Koch – wybitny znawca architektury.

Zamiast zimnego kamienia ciepły wątek średniowiecznej cegły. Ten „pęd ku górze i doskonałości” pojawia się początkowo we Francji ok. poł. XII w. tzw. stylem przejściowym. Skąd się pojawił? Nie wiadomo, badacze nie są zgodni. Są i tacy, którzy jego narodziny wiążą z wpływami Templariuszy, z wyprawami krzyżowymi, z poszukiwaniem arki... W XIII wieku to już prawdziwa eksplozja stylu, coraz śmielsze założenia, coraz doskonalsze realizacje. Ok 1400 roku gotyk na świecie, opanowując wcześniej Anglię i Niemcy zaczyna zwalniać. Wzrasta rola dekoracji, na którą nie ma miejsca w strzelistych, surowych formach gotyku, zaczynają pojawiać się małe kameralne kaplice. Trochę później pojawia się reformacja i humanizm. Bóg zostaje zastąpiony człowiekiem, strzelistość katedr kanonem proporcji. Pojawia się renesans. W Polsce gotyk zrealizowali jako pierwsi cystersi w Mogile, a wkrótce pełny wyraz osiągnął we wspaniałych budowlach krzyżackich. kolegiata

link: miasto 6 świątyń  Najpiękniejsze do dziś w wyrazie i środkach pozostają katedry: poznańska, gnieźnieńska i wawelska. W latach 1423-28 powstaje i nasza kolegiata, na którą w całości z królewskiego skarbca łożył sam pogromca Krzyżaków Jagiełło, fundator wielu podobnych budowli. Pomysłodawcą przedsięwzięcia był proboszcz średzki Bartłomiej Rynek. Jego szerokie kontakty kulturalne, staranne wykształcenie i obycie z pewnością wiele pomogły w sprawach organizacyjno – logistycznych. Musiał sporo obiecywać sobie proboszcz średzki po tej inwestycji, spacerując po starym średzkim kościele, po wykopach pod fundamenty, ślęcząc nad uczonymi rysunkami architektów. Musiał i poczciwy proboszcz zdawać sobie sprawę jak olbrzymim przedsięwzięciem jest budowa nowej świątyni o takiej formie. Swoistym dramatem losu jest, że ukończenia swego dzieła proboszcz Rynek nie doczekał – śmierć dopadła go bowiem dwa lata przed końcem prac. Ukończone dzieło – nowy średzki kościół farny musiał wyglądać imponująco w średniowiecznym, średzkim krajobrazie.
Miasto 6 światyń >>

legenda   Ogromna płaszczyzna dwuspadzistego dachu sklepiającego korpus nawowy i prezbiterium - taki widok witał podróżnych przybywających do Środy. Wieża, jakżesz charakterystyczny, element średzkiej kolegiaty powstała dopiero na poczatku XVI wieku. Przypomina trochę wieżę brukselskiej Ste-Gudule lub wczesnogotyckie założenie w Albi w płd. Francji. Symetryczne przypory, ostrołuki okienne i uporządkowany ceglany wątek nie pozostawiają wątpliwości, że mamy do czynienia z zakorzenionymi elementami stylu, który w Europie już dogasał. I cóż, że w murach brak charakterystycznych rozet czy galerii emporowych, cóż że w konstrukcji wieży dostrzec można zachwianie symetrii; to wszystko czyni średzką świątynię niepowtarzalną... Wyglądała jednak na początku zupełnie inaczej niż obecnie. Nawa główna nie posiadała po bokach naw bocznych, a od południa i północy przylegały już prawdopodobnie od końca XV stulecia dwie kaplice.  W tym samym czasie powstaje także gnieźnieńska fara, która z korpusu nawowego i prezbiterium przypomina naszą kolegiatę. podobne założenia powstają także w Czaczu, Kazimierzu Biskupim, Kaźmierzu i Sobocie, a od kilkudziesięciu już lat istnieje bardzo podobny w formie gnieźnieński kościół rycerzy Bożogrobowców. Ok. 1450 roku do północnej strony prezbiterium dobudowana zostaje kaplica Konfraterni Kapłanów, a być może wkrótce potem od południa Pampowscy fundują kaplicę Marii Magdaleny, której poszukiwania z taką pasją  prowadzili współcześni regionaliści. Jest także prawdopodobne, że obydwie nawy zbudowano równocześnie. Od zachodu powstaje także potężny masyw wieżowy, tak charakterystyczny dla średzkiej kolegiaty. Z początku XVI wieku pochodzą najstarsze i najwartościowsze dziś zabytki : stalle kanonicze (najstarsze z 1520r), belka tęczowa (dł.  5 m, wys. 17 cm) i wspaniała płyta nagrobna Ambrożego Pampowskiego (1440-1510).  

Płyta nagrobna, charakterystyczna dla epoki (znane jest ok. 30 z obszaru Wielkopolski) umieszczona została, zgodnie z testamentem z prawej strony ołtarza głównego. Płyta przedstawia postać św. Jerzego, pogromcy smoków z ryciny Albrechta Durera. Rycerz, w lekkim kontrapunkcie, dzierżący kopię w prawej ręce spogląda nieznacznie w górę. Do lewego boku przypasany ma miecz, a u jego stóp leży hełm. Wokół wizerunku widnieje napis łaciński "HIC IACET MAGNIEICVS DVS AMBROSIVs PAMPOWSKY PALATINVS SIRADIEN QVI OBVT.  Miejsce krypty z doczesnymi szczątkami Ambrożego Pampowskiego pozostaje dziś nie znane. Ok. 1500 roku przebito sciany boczne nawy głównej, tworząc nawy boczne, być może najpierw północną a później południową, sięgającą do kaplicy Marii Magdaleny. widok od ulicy Kilińskiego
Bryła kolegiaty widzianej z ulicy Kilińskiego (ogrody).

kolegiata
kolegiata z rozbudowaną zakrystią
Kolegiata od strony prezbiterium. Zdjęcie pochodzi z lipca 2005 roku, przed rozbudową zakrystii. Zdjęcie z początku 2008 r. Rozbudowana zakrystia.

Płyta Ambrożego Pampowskiego durer
Płyta nagrobna Ambrożego Pampowskiego,
starosty generalnego Wielkopolski, charakterystyczna dla Wielkopolski okresu późnego średniowiecza i renesansu, na której zmarłych przedstawiano w zbroi, znajduje się tuż przy wejściu do prawej nawy. Znalazła się tam pod koniec XIXw, w trakcie remontu kościoła. Do tego czasu znajdowała się w podłodze prezbiterium po prawej stronie ołtarza głównego. Miejsce pochówku imć Ambrożego pozostaje nieznane, choć w testamencie zastrzegł pochówek przy ołtarzu głównym. Podobizna z płyty wzorowana jest na powstałej kilka lat wcześniej grafice wielkiego niemieckiego twórcy Albrechta Durera pt. "Św. Jerzy w butach".
Często w kontekście płyty błędnie wymienia się  inną grafikę Durera pt. "Św. Jerzy, pogromca smoków", która przedstawia jednak św. Jerzego jako postać rycerza na koniu.

Przepięknej urody kaplica
  Wzniesiona przez Hieronima Gostomskiego w latach 1598-1602 kaplica jest jedną z najpiękniejszych w Wielkopolsce. Wzorcem była oczywiście słynna kaplica Zygmuntowska na Wawelu. Takich renesansowych ośmiobocznych replik kaplicy Zygmuntowskiej możemy w Wielkopolsce podziwiać trzy: średzka – Gostomskich, w Radlinie – Opalińskich oraz w Żerkowie – Roszkowskich. Wszystkie pełniły te same funkcje co pierwowzór – mauzoleum. Odwiedziliśmy pozostałe kaplice w latach 2002 – 2003 i obiektywnie stwierdzamy: średzka najpiękniejsza! Przede wszystkim dlatego, że przepięknie wygląda renesansowa forma tej kaplicy przyklejona do wspaniałej gotyckiej świątyni. W Żerkowie kaplica przylega do budowli późnobarokowej, zaś w Radlinie do wczesnobarokowej, choć początkowo była murowanym mauzoleum przy drewnianym kościele.  Średzka,  kaplica nosi trzy wezwania: św. Hieronima, NMP i św. Trójcy i  przykryta jest kopułą z latarnią z prostokątnymi okienkami. Przejście do kaplicy od strony prezbietrium kolegiaty objęte jest kolumnami wspierającymi trójkątny fronton wykonany z brunatnego i różowego marmuru. W portalu znajduje się jeden z większych zabytków kolegiaty, kuta, renesansowa krata.
Pampowski

Gostomski Dwuskrzydłowa brama powstała w 1598r. w warsztacie gdańskiego mistrza ludwisarstwa Krzysztofa Oldendorfa. W kracie artysta umieścił herby rodowe gostomskich (Nałęcz i Leliwa), dwujęzyczny napis "Wykonał mnie z pomocą Bożą Krzysztof Oldendorf z Gdańska" (napis w języku niemieckim i łacińskim). Głównym elementem kraty są orientalne, ażurowe motywy florystyczne. Fundatorem kraty, co posrednio wynika z liter "IZG WP SS 1598" byli (wg. ustaleń Zb. Jóźwiaka Hieronim Gostomski i jego macocha Zofia ze Szczawińskich Gostomska. Kaplica, bogato zdobiona mieści renesansowy pomnik Urszuli z Sieniawskich Gostomskiej i jej matki Anny wykonany także z brązowego i różowego marmuru. Nagrobek miał być początkowo nagrobkiem małżeńskim jednak nigdy nie został ukończony w pierwotnej postaci. Południową ścianę kaplicy zajmuje mniejszy nagrobek siostrzeńca Hieronima Gostomskiego, Zygmunta Stadnickiego,  wykonany z brązowego marmuru. Od 1496 do 1792 roku w murach kolegiaty i na przykościelnym cmentarzu odbywały się sejmiki szlacheckie dla województw poznańskiego i kaliskiego. Tutaj zapadały szlacheckie ustalenia na sejm walny i sejm prowincjonalny  kole. Środa ze swą kolegiatą i obradami sejmików tworzyła więc w największym stopniu szlachecki parlamentaryzm Rzeczpospolitej Obojga Narodów przez prawie 300 lat. Bywał tutaj twórca hymnu J. Wybicki, ówczesny sekretarz w komitecie reformy kodeksu praw, będącego zapowiedzią przyszłej reformatorskiej Konstytucji 3Maja. Z obrad cudem uszedł z życiem... Gorąco bywało w czasie szlacheckich obrad! W nawach bocznych kolegiaty powstawały na przestrzeni lat wejścia boczne. Przed 1830 roku przed jednym z wejść bocznych dobudowano kruchtę, (wejście boczne do nawy południowej), doskonale widoczną na rycinie N. Ordy i rysunek anonimowego autora (X.D.) z Przyjaciela Ludu z 1835 roku. Kaplica Marii Magdaleny, która zniesiona została ostatecznie w trakcie remontu kościoła w roku 1869 (proboszcz Marceli Wejchan), przysparzała wielokrotnie problemów co do jej rzeczywistej lokalizacji.

Wielokrotnie także, błędnie, lokalizowano ją w pomieszczeniu zakrystii. W trakcie wspomnianego remontu, którego sprawnym organizatorem okazał się wikary Augustyn Szamarzewski, przebito także dzisiejsze wejścia do naw bocznych, zlikwidowano dotychczasowe, boczne,  oraz uporządkowano wnętrze świątyni nadając mu dzisiejszy charakter. Kiedy dziś oglądam średniowieczne katedry nasuwa mi się taka oto myśl: te wspaniałe budowle czekały stuleciami na wynalazek światła reflektorów. Wspaniałe iluminacje tych ceglanych budowli w tym i naszej kolegiaty to kwintesencja współczesnego widowiska „światło i dźwięk”. Światło: pełzające po harmonijnych łukach i wnękach, odmieniające we wszystkich odcieniach czerwieni ceglany wątek... a dźwięk? To kwestia duszy.

* * *
wybicki

 
  
zmiany


Kolegiata od strony prezbiterium
 książka
Widok kolegiaty nocą od strony ratusza. Wyczerpującą monografię średzkiej kolegiaty napisała
p. Bożenna Urbańska. Przepięknie wydana przez Średzkie Towarzystwo Kulturalne książka pojawiła się na rynku w 2008r. 

kaplica Gostomskich kaplica Gostomskich
Renesansowa kaplica Gostomskich. Wzorowana na słynnej zygmuntowskiej w takiej formie powstała w Wielkopolsce jeszcze tylko
w Żerkowie i Radlinie. Spoczęła w niej Urszula z Sieniawskich 2 v. Gostomska. Pierwszym mężem urszuli był Ambroży Pampowski, zmarły młodo wnuk wojewody poznańskiego, również Ambrożego. Pochowany został przez małżonkę w kaplicy Marii Magdaleny. Kiedy kaplica została zniesiona nagrobek przeniesiono do kaplicy Gostomskich, a w latach międzywojennych XX wieku zaginął.

dzwonnica widok od strony placu kolegiackiego
Dzwonnica (XIX - wieczna) na której znajduje się
dzwon  św.  Michał z 1633r o wadze 3800 kg.
Widok od strony Placu Kolegiackiego.

kolegiata nocą

dzwon
krzyż misyjny
Dzwon św. Jan Chrzciciel zdjęty z kolegiackiej wieży,
eksponowany po północnej stronie świątyni.
Krzyż misyjny, za nim XIX wieczny budynek organistówki, a za nią Środowiskowy Dom pomocy Społecznej, czyli dawne kolegium Jezuickie.

plan kolegiaty
kolegiata w 1868r >>

bryła kolegiaty

w swietle kolegiaty
W nr 30 pisma "W świetle Kolegiaty"  parafii Wniebowzięcia NMP
w Środzie z listopada 2008r.  ukazał się dodatek poświęcony 580 rocznicy jej budowy.
dodatek

kolegiata nocą

kolegiata

logo ŚTK Średzkie towarzystwo fotograficzne powiat średzki
Motyw średzkiej kolegiaty wykorzystany w logo Średzkiego Towarzystwa Kulturalnego powstałym wg. projektu Chrystiana Gomolca z okazji 40-lecia Towarzystwa... logo Średzkiego Towarzystwa Fotograficznego... oraz logo powiatu średzkiego wielkopolskiego

Jaśkowiak
Grafika Andrzeja Jaśkowiaka z 2004r, zmarłego w 2010r artysty średzkiego. (oryginał w zbiorach autora ;))

Wykorzystaliśmy także jej fotogeniczność umieszczając ją na miesięcznych tapetach z kalendarzem...
tapeta 1 tapeta_2
w maju 2009r w grudniu 2008r
tapeta_3 tapeta_4
w listopadzie 2009r oraz na tapecie uniwersalnej, bez kalendarza

folder Jeden z folderów wydanych przez Urząd Miasta i Gminy
w Środzie
z foto kolegiaty na okładce.

Motyw kolegiaty w interpretacji artysty R. Kurnatowskiego znalazł się także na kilku okładkach Średzkiego Kwartalnika Kulturalnego...
kolegiata ŚKK kolegiata ŚKK kolegiata ŚKK
Akwarela z motywem bożonarodzeniowym. Akwarela:  "Kolegiata ok. 1900r." Rysunek na podstawie fotografii z 1909r

Zaginiona kaplica Marii Magdaleny
W „Dziejach Środy Wielkopolskiej”,   jedynej jak dotąd kompleksowej historii miasta, w tomie III, który zawiera min. monografię średzkiej kolegiaty czytamy min.: "do prezbiterium i wschodniej ściany korpusu przylega od północy prostokątna zakrystia (niegdyś znajdowała się tu wzniesiona w XVI w. kaplica św. Marii Magdaleny, znana jako kaplica Pampowskich, od nazwiska fundatorów, lub Grzymułtowskich, którzy ją przyozdobili)[…] po drugiej stronie prezbiterium znajduje się ośmioboczna kaplica św. Trójcy (Gostomskich).” Wchodzący współcześnie do średzkiej świątyni zauważa główną nawę Kościoła, dwie równoległe nawy boczne i prezbiterium, do którego od południa przylega renesansowa, ośmioboczna kaplica Gostomskich, zaś od północy prostokątna zakrystia, rozbudowana (poszerzona) w 2006 roku. Sprawa wydaje się więc prosta – turysta posiłkujący się „Dziejami Środy…” staje przy końcu prezbiterium i ogląda najpierw kaplicę Gostomskich, a później wzrok kieruje ku zakrystii czyli dawnej kaplicy Marii Magdaleny, którą w niektórych źródłach zwie się też kaplicą Konfraterni Kapłanów. Turysta może też dowiedzieć się, że to najstarsza kaplica średzkiej kolegiaty, powstała ok. dwudziestu kilku lat po budowie kościoła. nawa południowa1
Widok na południową nawę od strony Placu kolegiackiego. Dziś widok przesłania portal bramny prawej furty prowadzącej na dziedziniec kościelny. Z lewej strony widać fragment XIX wiecznej dzwonnicy.

nawa południowa
Turysta wychodzi w miarę usatysfakcjonowany – bilans kaplic i kształt bryły kościoła w ogólności się zgadza. Jednak dociekliwy turysta sięga do innych źródeł i od nadmiaru wskazywanych lokalizacji owej kaplicy Marii Magdaleny, jej nazw, wezwań i dat powstania doznaje bólu głowy. Podążmy więc śladem średzkiej, kolegiackiej kaplicy Marii Magdaleny
czasem określanej też w publicystyce „zaginionej”.

Budowa świątyni – gotyk, czyli dlaczego tak prosto?

W początkach XV wieku Środa jest już znaczącym miastem Wielkopolski o czym może świadczyć nieoceniona skala jaką jest ilość zbrojnych wystawianych na wojnę pruską 1458 roku. Środa, miasto lokowane, otoczone murami, bronione zamkiem wystawiało 20 zbrojnych czyli tyle, ile Gniezno i Inowrocław. Główną świątynią miasta pozostaje drewniany kościół pw. Najświętszej Marii Panny, zajmujący od ok. 250 lat jedno z wzniesień na południe od rynku. W latach 1423-28 powstaje z inicjatywy miejscowego proboszcza, Bartłomieja Rynka, nowy kościół grodowy, całkowicie budowany z cegły. W pomroce dziejów i barwnych legend rodzą się dziś domysły nt. roli jaką w swej „królewszczyźnie”, którą była lokowana Środa, odegrał sam Jagiełło. Czy więc kościół powstał z jego inicjatywy, w ramach podzięki za cudowne ocalenie życia pod Tulcami? Czy król sypnął groszem z królewskiego skarbca? Czy może, jak to często bywało, fundacja polegała na aprobującym skinieniu głowy? Mimo wszystko rola króla w tym przedsięwzięciu ważna wydaje się z punktu widzenia samej organizacji budowy. Aby właściwie ją ocenić trzeba bowiem zajrzeć do realiów epoki, gdzie dominuje budownictwo drewniane, a duże założenia z kamienia i cegły to ciągle prerogatywa możnych. W tym czasie gotyk nie jest już nową technologią, jednak ciągły podziw u współczesnych musi budzić ta forma, która ociężałe sklepienia dźwiga ponad głowy wiernych, a grube mury usuwa z horyzontu. Ciągły podziw budzić muszą te strzeliste kolumny, oszkarpowane, zdające się jedynymi istotnymi elementami tej boskiej statyki. Równy wątek dużej cegły, królewska czerwień murów, to wszystko musiało rzucać na kolana. W 1423 roku kościół, choć jeszcze zapewne w fundamentowaniu, a na placu budowy zalegają być może resztki starego, drewnianego kościoła, jest już kolegiatą – a to rzecz bardzo nobilitująca, bo w całej archidiecezji poznańskiej istniały tylko kolegiaty w Poznaniu, Głuszynie i Warszawie.

Widok wzdłuż nawy południowej od strony kaplicy Gostomskich
w kierunku zachodnim. Dziś już wiemy, że niegdyś poza obręb korpusu kościoła wystawała najpierw kaplica Grzymułtowskich - Pampowskich, nim dostawiono do niej nawę południową i nim wybudowano renesansową kaplicę Gostomskich.

kolegiata jednonawowa
W 1428 roku dzieło jest skończone – jednonawowe założenie z niższym prezbiterium podobne do powstałych w Czaczu, Kaźmierzu, Kazimierzu Biskupim i dwóch kościołach gnieźnieńskich: Rycerzy Bożogrobowców i Farze. 

Pierwsze zawirowania

Około roku 1450 od północnej strony prezbiterium powstaje pierwsza kaplica. Choć dziś pełni rolę zakrystii, bez wątpienia stanowiła raczej kaplicę, czego dowodem może być brak wejścia do niej z zewnątrz, w źródłach spotyka się ją pod nazwą kaplicą Konfraterni Kapłanów, jednak ks. Nowacki w książce „Dzieje archidiecezji poznańskiej” (1959) podaje, że kaplica Konfraterni Kapłanów jest tożsama z kaplicą „Pępowskich” powstałą jako część nawy południowej.

W 1428 roku dobiega końca pięcioletnia budowa jednonawowego kościoła kolegiackiego. Czas budowy i jej ogrom budzi i dziś szacunek zwłaszcza w odniesieniu do ówczesnego poziomu technicznego.

Podobnie 100 lat wcześniej w swym „Krótkim opisie historycznym kościołów parochialnych…”(1858) pisał Józef Łukaszewicz: „do kościoła tego przybudowali Pampowscy na początku XVI wieku kaplicę, a Grzymułtowscy przyozdobili ją i z tąd zwaną była kaplicą Grzymułtowskich. Była pt. św. Marii Magdaleny, a prawo kolacyi należało do magistratu średzkiego." Stwierdzenia tego nie podtrzymywali autorzy tacy jak Jan Kilarski, Henryk Munch czy Ludwik Gomolec, którzy identyfikowali kaplicę Pampowskich (zwaną także Grzymułtowskich, Grzymyłtowskich i Marii Magdaleny) z obecną zakrystią. Do tego „bigosu” dodać możemy jeszcze zapis z „Katalogu zabytków sztuki w Polsce” , tom V, woj. poznańskie, zeszyt 24 –„powiat średzki”. „W początkach XVI wieku zbudowana kaplica Pampowskich, obecnie nie istniejąca”. O innych kaplicach niż kaplica Gostomskich nie wspomina Edward hrabia Raczyński w swych „Wspomnieniach Wielkopolski…”, który pisze dość zagadkowo: „składa się [kościół średzki] on z dwóch części, z których jedna już przed rokiem 1423 istniała, druga zaś wraz z piękną wieżą wzniesiona została w roku 1423 przez Mikołaja de Kyki […]”. Ciekawie nt. średzkich kaplic napisał autor ukrywający się pod pseudonimem „X.D.” w krótkim artykuliku pod rysunkiem z natury przedstawiającym średzką kolegiatę w Przyjacielu Ludu z 26 grudnia 1835 roku: ”Prostota jednak budowy, skład jej tak zewnętrzny, jak wewnętrzny, wnosić każe, iż dawność jej sięga wieków 15 go; lecz przez przybudowania ubocznych kaplic, dla większej wygody parafian, pozbawiona pierwiastkowego kształtu, straciła wiele na swej ozdobie, albowiem kaplice po obu stronach rozprzestrzeniające ją zaćmiły kościół.” Mamy więc już zamieszanie, w którym mówi się o dwóch kaplicach istniejących w początku XVI wieku, pośród których jedna już nie istnieje, noszących wymiennie (w zależności od autora) nazwy i wezwania: Konfraterni Kapłanów, Marii Magdaleny, Grzymułtowskich i Pampowskich.

Współczesne poszukiwania

Taki stan rzeczy zastał znany średzki regionalista Zbigniew Jóźwiak. Swoje poszukiwania zaginionej kaplicy zawarł w dwóch artykułach zamieszczonych na łamach ŚKK (nr 3 i 5, odpowiednio 3/98 i 1/99). W swych dociekaniach autor, prócz zastanego stanu wiedzy włącza do argumentacji jeszcze 4 źródła:

  • Plan Środy z 1783 roku, na którym od południowej strony kolegiaty zaznaczono aż trzy nieregularne dobudowy (kaplice?). 
położenie kaplicy wg róznych autorów

plan Środy
  • Reprodukcję znanego sztychu Napoleona Ordy przedstawiającego średzką kolegiatę, na którym autor ukazał świątynię od strony południowej, z widocznymi na tle jej bryły trzema obiektami.
  • Opowieść Ludwika Kondratowicza (pseudonim Władysław Syrokomla) z odbytej w 1858 roku wycieczce po Wielkopolsce zawarta w opracowaniu Władysława Korotyńskiego pt. „Podróż swojaka po swojszczyźnie.” W dniu 3 lipca tego roku Syrokomla przebywał w Środzie i średzkiej kolegiacie, w której widział „inną kaplicę, także po prawej stronie kościoła”.
  • Rysunek z Przyjaciela Ludu z 26.12.1835 roku przedstawiający południową stronę nawy bocznej z dwoma obiektami na jej tle.
Idąc tropem powyższych, a także obficie korzystając z archiwum kolegiackiego, pan Zbigniew Jóźwiak trafił na opis prac związanych z restauracją kościoła prowadzonych w latach 60 –tych XIX wieku z inicjatywy ówczesnego proboszcza kolegiackiego Marcelego Weychana. Wśród archiwaliów znalazł się min. Jednoznaczny dowód na istnienie kaplicy Grzymułtowskich – Pampowskich we wschodniej części nawy południowej. Dowodem tym był, opatrzony stosownymi fotografiami opis zniesienia kaplicy, która bez stosownych remontów przedstawiała podówczas opłakany stan techniczny. Zgromadzone źródła pozwoliły autorowi na wyprowadzenie następujących wniosków:
  1. Sztych Napoleona Ordy przedstawia w kolejności od wieży kościoła:
    • zarys istniejącej do 1869 roku kruchty prowadzącej do wnętrza kościoła od strony południowej. Jej dokładna data budowy nie jest znana, a średzki wikariusz ks. Szamarzewski podaje tylko, że powstała przed 1830 rokiem.
Powiększenie planu Środy z 1783 roku ilustrujące artykuł Zb. Jóźwiaka w Średzkim Kwartalniku Kulturalnym nr 3 (3/98). Widoczne na planie trzy wybrzuszenia ostatecznie nie zostały przez autora  zinterpretowane.

Tymczasem rzecz jest o tyle dziwna, że odwiedzający Wielkopolskę w latach 1878-79 Orda nie mógł widzieć już kruchty i wejścia bocznego do kościoła, bo te... nie istniały już od 9-10 lat!
  • małą kapliczkę cmentarną, wolnostojącą przed bryłą kolegiaty;
  • ośmioboczną kaplicę Gostomskich powstałą w latach 1598 – 1602 z fundacji Hieronima Gostomskiego. 
  1. Przebywający w  1858 roku w Środzie Władysław Syrokomla odwiedzając kolegiatę z pewnością widział kaplicę Grzymułtowskich Pampowskich, tam gdzie jeszcze przez 11 lat miała się znajdować, tj. w ostatnim (wschodnim) przęśle południowej nawy kościoła
  2. Rysunek z Przyjaciela Ludu zawiera rzut bryły kościoła z przerysowaną kruchtą do wejścia od strony południowej oraz kaplicą Gostomskich. 
Konkluzją dociekań pana Jóźwiaka było następujące stwierdzenie: „W jednym więc dniu uległa likwidacji kaplica, która należała do najstarszych w średzkiej Kolegiacie. Była ona najprawdopodobniej współczesna nawom bocznym, na co wskazywała koncepcja muru nośnego. Starszą od niej mogła być jedynie kaplica Konfraterni Kapłanów, powstała przed 1450 rokiem” (ŚKK 1/99). Ustalenia pana Jóźwiaka jednoznacznie umiejscawiały zaginioną kaplicę i oddzielały jej współistnienie z dzisiejszą zakrystią, jak wielokrotnie interpretowano to wcześniej. Jednocześnie Zbigniew Jóźwiak uporządkował nazwy i wezwania kaplicy.
Orda
Słynny sztych Napoleona Ordy wykonany w 1878 roku na którym widać od lewej wejście boczne do nawy południowej, wolnostojącą kapliczkę cmentarną przed bryłą kościoła i wyniosłą bryłę kaplicy Gostomskich. Jeśli Orda rysował z natury to wejście boczne do nawy południowej  nie może być kruchtą, bo ta zniesiona została w 1869 roku... Nad żółtą kropką okno do ... nie istniejącej już od 9 lat kaplicy Marii Magdaleny.

Przyjaciel Ludu

Koniec trasy, czyli kropka nad "i"

O ile po ustaleniach Zbigniewa Jóźwiaka wszystko mogłoby się wydawać  już pewne o tyle książka pani Bożeny Urbańskiej pt. „Kolegiata w Środzie Wielkopolskiej” znacznie dopełniła dzieła całkowitego poznania rozbudowy średzkiej kolegiaty. Podstawą do nowych ustaleń była zachowana w kolegiackim archiwum dokumentacja przebudowy kolegiaty z 1869 roku, jednoznacznie potwierdzająca lokalizację kaplicy Marii Magdaleny. W swych rozważaniach pani Urbańska zwróciła uwagę na kilka „drobiazgów”:

  • Znaczne różnice w budowie obydwu naw: północnej i południowej, zwłaszcza w rozmieszczeniu szkarp i żebrowań sklepień, co sugerowało różny czas ich powstania;
  • Raport przygotowawczy budowniczego Binerta z 25 kwietnia 1869 roku (wspominała o nim min. Zbigniew Jóźwiak), w którym czytamy (za Bożeną Urbańską): „kaplica ta, jak się wykazało, w późniejszym dopiero urządzona została czasie, i wprawdzie w ten sposób, że pomiędzy ścianą obwodowego muru kościoła A, jak to przyłączony szkic wskazuje i słupem B, między któremi znajduje się rozpięty łuk gotycki C, podmurowana została ściana z cegły palonej na 3` gruba D. Ponieważ rzeczona kaplica żadnego nie ma zadania, postanowiono ścianę odgraniczającą takową od pobocznej nawy rozebrać, przez co kościół nie tylko na widoku, ale także, co główniejsza na miejscu wiele zyska"
  • Opisy przeprowadzonych w dniu 7 czerwca 1869 roku prac związanych z wyburzeniem ściany D ( z raportu Binerta) zawartych w notatkach proboszcza Weychana i listach ks. Wikarego Szamarzewskego) z których jednoznacznie wynikać miało, że raport przygotowawczy Binerta zawiera oczywisty błąd polegający na niewłaściwej kwalifikacji ściany D. 
Rysunek z Przyjaciela Ludu z 26.12.1835 roku. Tutaj artysta już mocno pofolgował wyobraźni, zwłaszcza jeśli chodzi o neogotycką (?) rozbudowę kruchty i "poszatkowany" dach południowej nawy. Ale to co zwraca szczególną uwagę to potwierdzenie "ściętego" narożnika nawy południowej i umieszczenia w nim płaskorzeźb "Boga Ojca" i "Ostatniej wieczerzy".

Ściana ta okazała się ścianą nośną, a nie jak wcześniej sądzono działową. Wobec poważnego nasuwa się pytanie: po cóż wewnątrz budowanej nawy południowej miano umieszczać ścianę nośną? Ten zbędny w gotyku nadmiar punktów podparcia może ilustrować poniższy schemat przedstawiający rozkład sił w bryle średzkiej kolegiaty. Do powyższych ustaleń pani Bożeny Urbańskiej można jeszcze wsprząc niewyjaśniony (choć sygnalizowany) przez Zbigniewa Jóźwiaka argument w postaci wyglądu bryły kościoła na planie z 1783 roku. Do wyjaśnienia jego zagadki mogą posłużyć ustalenia pani Urbańskiej dotyczące niewielkiej zakrystii istniejącej do lat 60 – tych XIX wieku pomiędzy kaplicą Gostomskich i Marii Magdaleny. Zdjęcie zlikwidowanej zakrystii zrobione 1869 roku ilustrowało także artykuł Zbigniewa Jóźwiaka z nr1/99 ŚKK. Widoczne na planie trzy wybrzuszenia po południowej stronie bryły kolegiaty można by wtedy z łatwością odczytać następująco licząc od wieży:
  • Kaplica Grzymułtowskich - Pampowskich
  • Zakrystia zlikwidowana w latach 60 –tych XIX wieku
  • Kaplica Gostomskich
Uważne przyjrzenie się przedstawionej na planie bryle kolegiaty, pozwala dojrzeć jeszcze jeden istniejący szczegół: brak naw bocznych. Czyżby więc bryła kolegiaty została na plan z 1783 roku skopiowana z wcześniejszego planu? 
rozwój bryły kolegiaty

Ustalenia Zb. Jóźwiaka

Ostateczny obraz

W artykule z nr 3/98 ŚKK pan Zbigniew Jóźwiak napisał min.: „Jednocześnie autorytatywnie stwierdzam, że poza obrębem korpusu świątyni nie istniało nigdy więcej kaplic jak tylko jedna, zwana do dziś kaplicą Gostomskich.” Wygląda jednak na to, że jednak istniała i była nią jednak owa kaplica pw Marii Magdaleny, ufundowana przez Pampowskich w końcu XV wieku lub na pocz. XVI wieku i to zanim jeszcze dobudowano nawy boczne. Cytowany wcześniej ks. Nowacki uważa, że nawy boczne dobudowano wiek później, ale wydaje się to mało prawdopodobne. Z kolei prof. Paweł Styger w artykule: „Kościół kolegiacki w Środzie Wielkopolskiej przyczynek do oceny jego zabytków artystycznych z okazji odnowienia kolegjaty" (1934) pisze: „około roku 1500 przebito ściany jednonawowego kościoła, ażeby dobudować dwie nawy boczne […]” (ŚKK nr13), co stoi w sprzeczności z wyliczeniem ks. Nowackiego, jeśli chodzi o czas, jednak Styger nie wspomina o podziale nawy, który miałby mieć miejsce dla wyznaczenia kaplicy Marii Magdaleny. Pamiętać należy, że tekst prof. Stygera dotyczy w szczególności wyposażenia kościoła. W 1510 roku umiera Ambroży Pampowski, który jak się wydaje mógł być fundatorem kaplicy Marii Magdaleny. Jednak, co ciekawe, swój pochówek zastrzegł w testamencie obok ołtarza wielkiego w prezbiterium, a nie, jak mogłoby się to wydawać naturalne w fundowanej przez siebie kaplicy. Nie mniej 65 lat później, z całą pewnością spoczął w niej wnuk Ambrożego, również Ambroży, pierwszy mąż Urszuli z Sieniawskich, późniejszej Gostomskiej, dla której wojewoda Hieronim Gostomski wybudował wspaniałą renesansową kaplicę. Z zachowanych protokołów  wizytacyjnych ks. Franciszka Libowicza (1727), któremu znane były dokumenty z lat 1649 i 1652, dowiedzieć się możemy, że głównym ołtarzem kaplicy Marii Magdaleny był ołtarz pw. Marii Magdaleny z jej obrazem konsekrowanym (powtórnie?) w 1658 roku. Fundatorami ołtarza byli Pampowscy, ale późniejszymi jego mecenasami zostali Grzymułtowscy. Tuż przed zniesieniem kaplicy głównym jej ołtarzem był ołtarz Pana Jezusa Miłosiernego, który 1870 roku zastąpiony został ołtarzem św. Michała i św. Mikołaja, stojącym dotychczas przy południowo wschodnim filarze nawy głównej. W tych rozważaniach warto by jeszcze zastanowić się nad formą sklepienia rzeczonej kaplicy.

 Skoro bowiem ściana oddzielająca nawę południową od kaplicy, burzona 7 czerwca 1869 roku, okazała się w istocie ścianą nośną. Małe założenia, takie jak nasza kaplica często sklepiano sposobem romańskim – kolebkowym. Sensu nabiera wtedy ściana nośna, która wraz ze swą wschodnią odpowiedniczką stanowiłaby punkt oparcia dla takiego sklepienia. Podobne sklepienie kolebkowe potykamy w również niewielkiej kaplicy Konfraterni kapłanów. Są to jednak tylko dywagacje wymagające badań. Dziś być może jedynym zachowanym materialnym śladem dawnej kaplicy pozostaje obraz Marii Magdaleny usytuowany naczółku ołtarza Matki Boskiej Różańcowej stojącego z prawej strony przed prezbiterium. Przed 1848 rokiem obraz ten znajdował się w kaplicy wraz z figurą Matki Boskiej Bolesnej.


* * *
nawa południowa
Nawa południowa. Narożnik dziś ma przyporę, jednak gdy powstał był ścięty, a w ścianie umocowana była płaskorzeźba Boga Ojca.

sklepienie krzyżowo żebrowe 1896
Tak wyglądał by rozkład sił w sklepieniu nawy południowej, gdyby kaplica Marii Magdaleny oddzielona była od reszty nawy południowej tylko ścianką działową, czyli gdyby kaplica powstała po wybudowaniu naw bocznych... ...a tak wyglądała kaplica w rzeczywistości, gdy zaczęto ją likwidować. Widać, że obydwie ściany kaplicy były ścianami nośnymi, co sugeruje, że powstała przed zbudowaniem naw. Przerywanymi strzałkami zaznaczono rozkład sił w sklepieniu kolebkowym. Takie sklepienie ma np. zakrystia, czyli dawna kaplica Konfraterni Kapłanów.

kolegiata XIXw 7 cudów powiatu
kolegiata współcześnie >>

b

Inne średzkie średniowieczne kościoły - Rysunki kolegiaty >>
Klasztor Dominikański >>
Sejmiki - historia parlamentaryzmu >>
Kanon Krajoznawczy Ziemii Średzkiej >>
Tablice pamiątkowe ze średzkiej kolegiaty >>

W poznawaniu średzkiej kolegiaty pomocne mogą być:
B. Urbańska "Kolegiata w Środzie Wielkopolskiej", Średzkie Towarzystwo Kulturalne, Środa Wlkp  2008
B. Urbańska, "Radość śpiewania w 125 lecie chóru kościelnego pw św. Cecyli w Środzie Wlkp.", ŚTK, Środa Wlkp 2005
B. Urbańska „Ludzie i historia w nazwach ulic Środy Wielkopolskiej”, ŚTK, Środa Wlkp 2000,
B. Urbańska „Organiści średzkiej kolegiaty w latach 1853 – 1951 Surzyński, Zaremba, Bartkowiak”, ŚTK, Środa Wlkp 2001
B. Urbańska „Cmentarz średzki”, ŚTK, Środa Wlkp, 2004
S. Nawrocki (red.) „Dzieje Środy Wielkopolskiej” , Urząd Miasta i Gminy w Środzie Wlkp., Środa Wlkp. 1990, t 1-3
J. Sobczak „Zwiedzamy Ziemię Średzką”, Średzkie Towarzystwo Kulturalne, Środa Wlkp. 2000,
M. Pajchrowska „Środa i powiat średzki na dawnych pocztówkach”, wydawnictwo Wojan, Środa Wlkp. 2004
S. Bratkowski „Najkrótsza historia Wielkopolski”, W Drodze, Poznań
N. Orda "Album widoków przedstawiający miejsca historyczne Księstwa Poznańskiego zrysowane z natury przez Napoleona Ordę", WBPiCAK, Poznań 2004
P. Maluśkiewicz "Gotyckie kościoły w Wielkopolsce" wyd. WBPiCAK, Poznań 2008
W. Łęcki (red.) "Nasza Wielkopolska" WBPiCAK, Kurpisz, Poznań 2004, tom 1-3
J. Nowacki „Dzieje archidiecezji poznańskiej”, t.1-2, Poznań 1959-64
J. Łukaszewicz „Krótki opis historyczny kościołów parochialnych…”, t. 1, Poznań 1858
E. Raczyński „Wspomnienia Wielkopolski tj. województw poznańskiego, kaliskiego i gnieźnieńskiego,”, Poznań 1842-48
W. Korotyński „Podróż swojaka po swojszczyźnie.” [Podróż Władysława Syrokomli], 1910
L. Gomolec "Ziemia Średzka", Środa 1935
J. Kilarski "Kolegiata pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w  Środzie", Poznań

Oraz artykuły w Średzkim Kwartalniku Kulturalnym:
J. Sobczak „Tumulty na średzkich sejmikach”nr3/02
J. Sobczak "Luteranin, antysemita, i katolik czyli Hieronim Gostomski", nr 39

Z. Jóźwiak  „Dzieło życia księdza Bartłomieja”,  nr3/04

Z. Jóźwiak  „Średzka kaplica pw św. Marii Magdaleny”, nr 5
Z. Jóźwiak  „Z tajemnic średzkiej kolegiaty”nr 3
Z. Jóźwiak  "I ślubuje wystawić w tym miejscu światynię murowaną..." nr 25
Z. Jóźwiak "Kalwińskie prowenencje wojującego katolika Hieronima Gostomskiego", nr 54
Z. Jóźwiak "(Nie)znana kaplica", nr 54
Z. Jóźwiak "Gostomscy jakich nie znamy", nr 53
Z. Jóźwiak "Perypetie z fundatorem kraty", nr 55

P. Styger "Kościół kolegiacki w Środzie" nr 13


cr
©MB 05.2005
ost. zm. 02.2012

n a w i g